Hibike! Euphonium

Fabuła przedstawia losy klubu muzycznego, który od zawsze reprezentował szkołę w konkursach rangi krajowej, lecz ostatnio uczennicom udało się awansować tylko na poziom regionalny. Wysiłki nowego opiekuna sprawiają, że młode muzykantki grają coraz lepiej, ale niestety muszą radzić sobie także ze sporami i dzieleniem czasu między naukę a grę na instrumentach.

Główną bohaterką będzie grana przez Tomoyo Kurosawę Kumiko Oumae, od czasów gimnazjum ujarzmiająca sakshorn barytonowy. Z początku ma opory przed grą w szkolnej orkiestrze, ponieważ jej relacje z Reiną, koleżanką z poprzedniej klasy, nie układają się najlepiej. Ta z kolei talent do gry na trąbce odziedziczyła po ojcu, profesjonalnie zajmującym się karierą muzyczną. 

 

 

Gatunek: 
Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2015
Czas trwania: 
13x23min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (3)

0 0

Hibike to wybitna seria obyczajowa o klubie orkiestry dętej, a każdy element, z którego się składa jest starannie dopieszczony. Bohaterowie i ich relacje to jedne z największych zalet tego anime; rzadko kiedy spotyka się tak dobrze rozplanowany rozwój postaci (nie tylko głównych, ale również tych z drugiego planu, co zasługuje na pełne uznanie). Główna bohaterka, Kumiko, przechodzi ogromną, choć bardzo naturalną zmianę przez obie serie. Grafika, gra seiyuu i muzyka stoją na najwyższym poziomie. Tym wszystkim zupełnie mnie kupiło i ze względu na to zyskało u mnie miano ulubionego anime. Warto samemu przekonać się, na czym polega fenomen tej serii. Polecam. ;)

Ja rozumiem, że dla niektórych Kumiko to miła odskocznia od bohaterek Tsundere, mimo to jednak wyjątkowo denerwowała. Nie swoją "ospałością" (bo nie każdy musi być super zabawny i ciekawy) lecz to jej cynizm odstrasza. Zgadzam się z mangasem- seria mimo, że opiera się na muzyce to jest ona strasznie słaba. Kreska świetna, a KyoAni weszło na nowy poziom w cieniowaniu i wyglądzie oczu.

0 0

Nawet ujdzie, ale szału nie ma. Pod względem szczegółów graficznych, dzieło sztuki, ale o dziwo warstwa dźwiękowa, na której przecież bazuje to anime, to zdecydowanie najsłabsze ogniwo. Wygląda to tak, że cała seria to próby, próby i jeszcze raz próby, a jak już przyjdzie do zagrania czegoś na poważnie, to jest płacz i zgrzytanie zębów. Można było te ujęcia zrealizować dużo lepiej, moim zdaniem. Niemniej seria oryginalna, co jest jej wielkim plusem i choćby dlatego warto poświęcić jej kilka chwil.

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?