100-man no Inochi no Ue ni Ore wa Tatteiru 2 Sezon

Drugi sezon 100-man no Inochi no Ue ni Ore wa Tatteiru.

Zwiastun:

Gatunek: 
Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Rok wydania: 
2021
Czas trwania: 
12×24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (10)

0 0

No niby spoko, ale nie. Historia jest ciekawa a wykonanie niestety słabe :/

1 0

Na dobry sezon, zabrakło budżetu...

0 2

Pierwszy sezon miał ciekawy zamysł, ale kulał na wielu płaszczyznach od fabuły po postacie. Jak przyjrzeć się każdemu aspektowi osobno to wypada nawet dobrze, ale po złączeniu, już nie działało, sezon 2, powiela te błędy... Nawet gorzej, niektóre rzeczy, które wypadły jako tako, tutaj były bardziej wyszczególnione, przez co się popsuły. Jak choćby nihilizm głównego bohatera czy monologi w myślach, bo zapomniano przedstawić postać to na szybko trzeba ją jakoś przed jej śmiercią, opisać. Mniej było humoru, prawie w ogóle z niego zrezygnowano, za to coraz więcej cięższych klimatów, co w połączeniu z dość prostą i kolorową kreską, dość mocno wytracało swoją powagę. Niestety, jak chwaliłem, że główny bohater był bardziej brany od słabości i głównie używał sprytu, tak teraz stał się turbokoksem, któremu oddano dowództwo, zna się na wszystkim najlepiej, co powie okaże się być najlepszym rozwiązaniem, a jego przemyślenia nihilistyczne były prowadzone tak na siłę, że brzmiał raczej jak typowe emo które tu się buja jak to nienawidzi życia a w rzeczywistości tylko narzeka bo kiedyś był skrzywdzony i teraz płacze... brzmiało to dla mnie tandetnie, jego myślenie było totalnie niekonsekwentne, szczególnie widząc, jak to jedna mu wyznaje miłość, postacie z jego ekipy pokładają w nim całą ufność i mu pomagają, i ani razu nikt mu nie wbił przysłowiowego noża w plecy, ten rozpamiętuje jak to kiedyś coś się stało nie tak. Jago charakter nie postępuje zgodnie z tym co się dzieje. Po za tym, że nosi brzemię, że zabił kilku ludzi i tym próbuje usprawiedliwiać dalsze zabijanie. Na siłę spychając MC do czeluści zła, byleby dalej drążyć jego monologi jak to kiedyś ścięto drzewo albo, że musi na siebie wziąć zło co wygląda tak jakby chciał to robić choć ogólnie zachowuje się tak jakby mu to przeszkadzało... Jego logika jest strasznie grubymi nićmi szyta, stał się typem który wie wszystko najlepiej, jego umiejętności to już nie problem ale zawsze zbawienie, a jego nihilistyczne monologi które miały podkreślić jego motywy, wypadają dość niekonsekwentnie. I tak jak Shindou niby była udana, ale musiała być tłamszona by lepiej wypadł główny bohater parę razy jej działania były super i żałuje, że nie było tego więcej, Kusue wciąż zbierała ostatki z czasu ekranowego, na szczęście coś robiła, a Yuka jak była bezużyteczna tak jest jeszcze bardziej bezużyteczna a jej najważniejsza rola to dodanie wątków humorystycznych które i tak wypadały dość średnio, tak nowe postacie prezentują się... słabo. Keita okazał się być tępakiem, którego zadanie sprowadzało się do tego by pokazać, że MC jest super i okazjonalnie dawał jakieś wątki komediowe które wypadły ciut lepiej od tych Yuki. Zawiodło mnie to, bo miał on bardzo ciekawe tło, w którym ten nihilizm co prezentuje MC, wypadłby lepiej, ale nie, pojawił się i można go porównać do innego blondasa z dzidą z "Tate no Yuusha no Nariagari", na szczęście z wątkiem nr.2 już nie był kukłą do robienia z MC geniusza. Drugą nową postacią była Glenda, podobnie jej wejście do ekipy było świetne, świetnie ją zarysowano, i ponownie jej backstory było świetnym materiałem na jakąś depresyjną osobowość, no ale tylko MC może mieć nihilistyczne i mroczne poglądy, bo wycięto drzewo... niestety, szybko moja ocena wobec niej zaczęła spadać, z jednej strony fajnie, że pojawiła się postać, która ma własne zdanie i nie słucha się MC jak wyroczni, z drugiej strony podobnie jak MC, co nie pomyśli, co nie zrobi, okazuje się poprawne, od razu świetnie walczy, zawsze jej sposób myślenia jest poprawny, już nie wspominając jak rozkochuje w sobie inne dziewczyny... Jest to tym bardziej irytujące, że w przeciwieństwie do MC ona ma to podejście od razu, kiedy MC na początku jednak miał problemy. Niestety, jest ona Mary Sue. Inne postacie przewijają się dość jako tło, Kahabell pojawiła się tylko na chwilkę... Fabułą kuleje, nie ze względu na pomysł ale na sposób jak idzie. Począwszy od pierwszej, w której bohaterowie dosłownie przychodzą i nijak się starają, jeszcze gorzej wypadła sama walka, była powolna, nie było czuć powagi sytuacji, a monologi w myślach postaci dawano w ostatnich momentach by przedstawić postać... walki wyglądały często tragicznie, wolne, nie było wiadomo jak wygląda sytuacja. A ciągłe podbijanie brutalności w tamtym świecie często wydawało mi się na siłę, lepiej to wyszło w stonowanej historii nr.2 gdzie naprawdę znienawidziłem pewną postać, zaskoczyło mnie kto był złym ale i tak miało swoje bolączki, bohaterowie niby stanowią zespół ale w rzeczywistości, dość słaba z nich drużyna, zero uzgodnienia jak działają, zero jakiś szyfrów między nimi na wypadek np.porwania a sama chemia między postaciami, nie licząc dość zaprzyjaźnionych Shindou i Kusue, no jest bardzo słaba. Na pochwałę zasługuje coraz większa spójność świata przedstawionego i konkretny cel, co nie raz rzadko występuje w isekajach. Niestety, anime jest dość słabo zrobione, często animacja nie potrafi oddać ducha powagi i grozy, jak i powolnie prowadzi walki. Muzyka mogła być, choć szczerze jej nie pamiętam. 4/10

0 0
@Freckles-san

wow szacun recenzja idealna

0 0

Rok wydania nie jest 2020 tylko 2021 jeśli chodzi o 2 sezon nie wiem kto walnął ten błąd :(

0 0

Planujecie wogole tłumaczyc dalej to anime ???

1 0

Wnioskując z informacji z pierwszego odcinka zaczeli robić 4 zadanie z 12 a to oznacza że prawdopodobnie będą nas czekać jeszcze 2 sezony tego anime. :)

1 0

Kiedy nastepne odcinki ???

0 0

A gdzie reszta odcinków? :<

0 0

dlaczego stanęło na 4 odc

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?