Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou

Siedemnastoletni Hajime Nagumo jest przeciętnym otaku. Jednak jego życie, nagle zostaje odwrócone do góry nogami, kiedy wraz ze swoją klasą zostaje przeniesiony do świata fantasy! Wszyscy tam są traktowani jak bohaterowie a ich zadaniem jest ocalenie ludzkości. Ale to, co powinno być marzeniem otaku dla naszego bohatera jest tylko koszmarem. Podczas gdy reszta jego klasy jest pobłogosławiona boskimi mocami, moc Hajime to Synergia, jest uważana za umiejętność rzemieślników i pozwala tylko na transmutację. Zdezorientowany i prześladowany protagonista, wkrótce wpada w rozpacz. Czy uda mu się przetrwać w tym niebezpiecznym świecie bez umiejętności bojowych?

Inne: 
Pierwowzór: 
Postaci: 
Rating: 
Rok wydania: 
2019
Czas trwania: 
13×24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (33)

0 0

Całkiem fajne. MC na naszych oczach przechodzi metamorfozę i z pierdoły zostaje zabójcą wszystkiego. Cieszy, że ten właśnie proces został ukazany a nie pominięty. Poza tym jednak anime pod kilkoma względami jest "dziwne". Kreska jest momentami bardzo dobra, by już po chwili stoczyć się na samo dno. Zdarza się, że np. postać jest narysowana dokładnie ale już broń to kawałek kartofla. Śmiesznie to czasami wygląda. No i jest też harem naszego zabójcy. Jak dla mnie to mógłby on być 2-osobowy a mniej więcej od połowy serii systematycznie się zwiększa. Mamy także niezbyt imponujące walki. Moim zdaniem można by z tej opowiastki zrobić bardzo fajny, mroczny tytuł bazujący na walce o przetrwanie i rozwoju własnych umiejętności. Ale mamy coś takiego. I w sumie nie jest to najgorsze... 7/10

Jest dobre

0 0

Uwielbiam tego typu anime <3

3 2

8/10 ----- Z dumą przyznaję, że jeden z tych lepszych ,, Isekaii'' w tym sezonie. Choć po tym ile ,, gniotów '' typu ,, Isekai '' obejrzałem w tym sezonie myślałem, że będę miał niewielki nadzieje na to żeby obejrzeć coś epickiego. Choć nie jest idealnie lub tak jak bym tego chciał, gdyż pojawiło się kilka ,, komplikacji '' w anime które obniżyły tą ocenę. Niestety. Ale może po kolei. Z początku było genialnie. Znakomicie rozpoczynająca historia, gdzie od razu przeniśli nas do przodu. Co mam na myśli. Niedali nam tego nudnego momentu w kórym dzieciaki żyją sobie w swoim normalnym świecie, chodzą do szkoły, a potem ,, Bach! '' coś siędzieje i zostają przyzwani do innego świata. Ogromny ukłon za to, że oszczedzili nam czegoś co widzieliśmy już milion razy i sami możemy sobie to dpowiedzieć czy wyobrazić. To uważam za plus. Kolejnym plusem który widze jest właśnie nie jedna osoba, a cała klasa. Jakby nie patrzeć to coś innego. Co prawda nie było widać że to klasa bo za mało czasu aby wszytkich pokazać, ale to idzie jeszcze przełknąć. Jak już wspominałem początek bardzo wciągający. Zmagania naszego bohatera. Przechodzenie podziemnego labiryntu. Walka o przetrwanie i to jak sobie z tym wszystkim radził. Pozanie małego wampirka, kóry ma zawsze chcice na ,, krefke ''. Aż chciało się włączać każdy następny odcinek. Wszystko było wspaniale. No właśnie było. Do czasu, aż nie wyszli z tego labiryntu. To było chyba gdzieś w połowie sezonu. Od tego momentu zaczęło się wszystko psuć. Ten cały klimat się ,, zesrał '' i został w tym labiryncie. A początkiem tego upadku było poznanie dziewczyn i pójście w totalny harem.Co uważam za duży minus, bo seria przez to bardzo duż o straciła na charakterze i ciekawości. Zaczęło się od ,, króliczka playboya '', który swoją drogą przypomina mi ,, harley quinn '' z ,, Batmana '', ale to mało ważne. Dalej mieliśmy tą smoczyce masochistke i jej lewatywe, albo ten jej pierwszy raz. Jak kto woli. By następnie dotrzeć do ,, pożal się boże '' kapłanki ,, od siedmiu boleści ''. Gdzie już mi obojętne było kogo już zgarnie do drużyny. Tylko ,, trapa '' mi tu zabrakło. Tak jak akceptuje tego wampira , bo nawet pasuje taka parka to reszty nie mogę ździerżyć. Wszystko jest fajnie dopóki te dziewczyny się nie odzywają i nie pokazują. Pocieszające jest to, że będzie drugi sezon. Chociaż jeżeli dadzą nam coś takego jak ostatnie 6-7 odcinków to raczej nie nastawiałbym się na coś wiekiego. Szkoda a anime zapowiadało się epicko i było tak do połowy. -----

0 0

Naprawdę fajne anime (tylko na taką recenzje mnie stać)! Nie mogę się doczekać na kolejny sezon

1 0

Powiem tak osobiście spodziewałem się czegoś lepszego a to było takie sobie jak dla mnie i dlaczego wmieszali tutaj CGI o wiele lepiej by to wyszło gdyby pozostali przy normalnej animacji. Co od bohaterów to ta smoczyca była dla mnie tak irytująca a zwłaszcza scena z " bolcem w 4 literach" że ech.... Fabularnie nie wiem czy tylko ja miałem takie odczucie, że momentami mamy przeskoki w historii?? Ogólnie to takie max 6/10

0 0

Pamiątkowy komentarz 2019-10-07

0 0

Czekać na kontynuacje i tyle

0 1

No tragedii nie ma, na początku myślałem że kolejny isekai i będzie nuda... jakoś bardzo się nie pomyliłem. Anime ma swoje plus typu muzyka czy animacja która według mnie była tu całkiem fajna.

2 1

To jest jedna z tych serii ktora ci daje plaskuna jakosciowego wraz z uplywem odcinkow. Goblin Slayer byl przekozacki w pierwszym odcinku i choc byl dalej bardzo dobry to jednak stal pierwszym odcinkiem. Tatte no Yuusha byl genialny przez pierwsze odcinki ale potem to sie gdzies rozmylo w pseudomoralizowanie miejscami (strasznie duzo roznic z manga) A Arifureta coz miala poczatek taki nudnawy jak wiekszosc produkowanych Isekai na jedno kopyto. Ale w momencie kiedy glowny bohater byl zdany na siebie bylo naprawde spoko i autentycznie sie zainteresowalem seria. Yue tez byla ciekawa postacia. Ale po wyjsciu z labiryntu ta seria sie popsula. Gdyby to byla opowiesc o charakterze ktory przebija sie przez labirynty pelne zagadek, tajemnic, przeciwnikow by zdobyc najwazniejszy skarb tych tworcow labiryntow to byloby cos. ALE NIE ta seria postanowila zrobic walki CGI na poziomie Berserka gdzie tego sie naprawde nie dalo ogladac a walka powinna byc lepsza czescia do ogladania niz rozmowy, sama seria nie stala graficznie dobrze gdzie naprawde musi byc zle bym nawet ja to zauwazyl (jak porownac z Akame ga Kill!! to jest tragedia). Oczywiscie trzeba bylo poleciec w charem pusty niebieskowlosy krolik ktory jest zrzynka troche Aquy, i smok ktory jest kopia Darkness. Tylko ze im sie tego nie udalo skopiowac bo te postacie byly naprawde dobre w KonoSubie. No i jeszcze postanowiono skopiowac postac Yui z SAO ktora byla jedna z najbardziej irytujacych. Tu postaci byly tak zbedne i przeszkadzajace jak w tym anime Arpegio juz dawno nie mialem takiego uczucia. Seria poszla bardziej w Ecchi tylko ze taka serie trzeba umiec robic to bylo zenujace. Dobrymi przykladami takich serii z pewnoscia jest High School DxD albo High School of the Dead. A z Isekai ostatnich nawet spoko bylo Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu choc charem byl duzy to dobrze zrobiony. Daje ocene bardzo wysoka 5/10 zastanawialem sie nad 4.5/10 bo prawie odpuscilem ogladanie ostatnich dwoch odcinkow ale niech bedzie za poczatek. Sa o wiele lepsze serie w z sezonu letniego, na MALu Dr. Stone jest zwyciezca sezonu a Vinland Saga jest najwyzej oceniana obecnie emitowana seria na Malu. Choc wole Vinland Sage to Dr.Stone faktycznie wymiata

0 0

Anime miało potencjał, bo pokazuje bardzo ciekawą historię z wątkami zdrady, walki o przetrwanie, dostosowywania się do otoczenia, jednak zostało to bardzo okrojone na rzecz haremu. Nie chcę niczego spoilerować, ale akcja w pewnym momencie zwolniła na tyle, że aż nudziła. Nie mniej jednak, oglądało się to całkiem przyjemnie, pomimo mało dynamicznych walk.

1 2

Najgorsze anime jakie chyba oglądałem serio zawsze u mnie najniższą oceną było 4/10 a temu dałem 3 /10 jak jeszcze przed wyjściem z labiryntu było całkiem całkiem tak później to była tragedia tak pociętego anime to ja chyba nigdy nie widziałem naprawdę jedynym plusem tego anime jest to że zacząłem czytać pierwszą mangę ale przejdźmy do rzeczy dużo dobrych rzeczy z mangi zostało po prostu olanych 6 odcinek to jest cały tom 3 tak to pocięli animacja była tak drętwa zwłaszcza golemy w 7 odcinku smoczyca lub inne większe bestie z ostatniego odcinka myślałem że se oczy wyłupie widząc je 2 sezonu na pewno nie tknę chyba że studio się zmieni ale w to wątpię bo przegonili mangę w 10 odcinków więc już nie mając na czym się wzorować zrobią coś pewnie jeszcze gorszego.

1 0

Polecam 10 /10 ♥

0 0

Czekam na wiecej. Zajebiste.

0 1

Mimo że wiele osób skarżyło się na kiepską grafikę (faktycznie mogli nad tym popracować) i nad znacznym przyśpieszeniem fabuły (ucinką dużej ilości materiału) anime okazało się ciekawe. Szczególnie pod względem fabuły i charakterystyką bohaterów. Podczas oglądania się nie nudziłem. Dlatego wystawiam ocenę 9/10 i czekam na kolejny sezon :) PS. Nad końcówką chyba pracowali najdłużej. Jest genialna :)

1 1

Anime na początek rzuciło na głęboką wodę, otóż zaczyna się, jak główny bohater trafia na samo dno labiryntu. Tak więc większość fabuły pochodzi z opisu ni jeżeli poznajemy to w serii. A szkoda, chętnie by się obejrzało jak na początku było. Lepiej by wprowadziło postacie. Jednak w miarę się przyzwyczaiłem, główny bohater nagle staje się niezłym koksem, co jest nawet dobrze wytłumaczone, doskonali swoje umiejętności a potem jak dociera do jakiegoś lokum gdzie dostaje dodatkowe powerup... anime leci na łeb na szyje. Szczerze, to gdybym miał ocenić anime za wydarzenia po wyjściu z tej jaskini... to byłoby chyba z biedą 3/10. Historie były słabe, nowe bohaterki mało przemyślane, wręcz kopiowane nawet z tekstami. Ostatni odcinek trochę podratował serie. Główny bohater, nagle staje się OP a jego przemiana jest raczej naciągana, jednak osobowość i dizajn jaką ma po tym... są świetne. Podobnie jak Tarczownik (z czym początkowo wszyscy porównywali) dostał po tyłku, choć nie tak mocno jak on, jednak jego podejście przekonało mnie nawet bardziej i było to konsekwentne. Nie bawi się w wybaczania, oszczędzanie, gadki-szmatki aby pokazać jak protagonista jest sprawiedliwy i szlachetny... strzeli w głowę i po sprawie. Dzięki swoim akimbo bardzo mi zaczął przypominać Revy z Black Lagoon ale jego osobowość była bardziej wylewna i prostsza niż jak u niej. Ma naprawdę dobry dizajn który pokazuje czego się można po nim spodziewać. Niezbyt jednak pasuje mi w nim to, jak się zachowuje wobec swoich towarzyszek, raz jest chamem i raczej traktuje je jak pomocne NPC a potem się okazuje, że bardzo je lubi, raz tak raz tak. Lepiej jak by zostało na tej pierwszej. Mimo wszystkich grzechów serii, uważam, że główny bohater jest świetnie napisany. Nie patyczkuje się, badass, nie da sobie narzucić zdania. Jest konsekwentny. Yue była ciekawa, czekałem aż jej historia zostanie rozwinięta i fajnie mi się oglądało jak razem z Nagumo przemierzają labirynt, stonowana i z ciekawą historią. Szkoda, że z czasem jest definiowana głównie przez to, że "Nagumo z jakąś inną dziewczyną coś tam...". Postać Aquy... eee to znaczy bezużytecznej dziewczyny-królik Shea... zaczęło się robić kiepsko, choć nawiązanie było tak płaskie jak kałuża to jednak pokazała, że jednak umie walczyć, szkoda, że jest tylko kolejną do herem+. Lalatina... eee to znaczy smoczyca Klarus, została zrobiona jeszcze bardziej kopiuj wklej, nawiązania do Darkness z konosuby były już tak silne, że nawet autor skopiował kilka wymian zdań miedzy Kazumą a Darkness z oryginału. A jak oryginał bardzo polubiłem, tak ta mnie wręcz irytowała, ani jej historia, ani jej żarty, nic mnie nie kupiła. Yui.... eeee to znaczy, Myu... wypisz wymaluj dziewczynka z zabawy w dom Kirito i Asuny z SAO. Jej osobowość jest bardzo oczywista, i stałą się chyba pieszczochem głównego bohatera. Jej pojawieniu towarzysz chyba najgorzej zrobiona historia jaką ostatnimi czasy widziałem. Kaori to typ przyjaciółki z dzieciństwa, Shizuku typ twardej dziewczyny o miłym usposobieniu, nauczycielka wydawała się młodsza od swoich uczniów... brakowało jakiegoś rozwinięcia tego wątku, przez którego Nagumo prawie zginął. A historia z podróżą po jaskiniach, miałem nie odparte wrażaniem, że dla autora to tylko pretekst do budowania haremu, choć ich tajemnica nawet fajna. Muzyka mogła być, openieng i ending dobre, ale nie wkręciłem się w nie. Kreska fajna, ale CGI było słabe, choć ogólnie jest z nim coraz lepiej to tu sobie nie poradzili. Walki, na początku fajne, ale gdy główny bohater staje się OP po raz drugi to już były tylko formalnością w których główny bohater tańczy z dwoma pistoletami albo inną bronią i wszyscy padają jak zarazki po domestosie. Nie wykorzystany potencjał, jakby zamiast kolekcjonować harem postawić na mroczniejszą i brutalną historię w którym mamy do czynienia z duetem Nagumo i Yue to by wystarczyło na genialną historię. Postać głównego bohatera wchodziłaby genialnie. A tak, odcinki 1-5, fajnie się zaczyna choć nie najlepiej, ocena 7/10, odcinki 6-12 mamy marne anime 2-3/10 te klika odcinków to najgorszy isekaj jaki widziałem, może i historie by działały ale były strasznie na szybko, bez emocji, klimat totalnie się posypał. Bardzo się zawiodłem na tej serii i mimo, że główny bohater mi bardzo do gustu przypadł to dam 5/10, pół anime fajnie się rozkręca a drugie pół się rozpadło.

1 1

Zajebiste a ,,zaniedbanie seksualne" pod koniec mnie rozłożyło 10/10

0 0

Udało im się w miarę naprawić wszystko co zjebali, ale dalej odczuwam niesmak po tym anime :/ Jeśli będzie drugi sezon, mam nadzieję, że na uczyli się na swoich błędach i nie popełnią ich poraz kolejny...

0 0

hm czy wyczuwam 24 odcinki

0 0
@Sidek

Niestety to był ostatni :/

0 0

Myslalem ze bedzie lepsze 6/10..

0 0

co sie stało z obrazkiem serii ??

0 0
@Predator / Adam

Przecież jest? ;o

1 0

Zapowiada się na dobre anime.

0 1

Podobne do tarczownika, nawet bardzo po opisie.

1 0
@zaopatrzony

Podobne, ale fabularnie to ma jakość fanfika.

3 0
@zaopatrzony

do tarczownika to zbyt mało hejtu jest w jego stronę, bo tylko jedna osoba go nienawidzi, a to ze trochę pocierpiał to jeszcze nie to samo co tarczownik :P Tarczownik moim zdaniem miał o wiele gorzej, a dopiero kiedy został wynagrodzony. jedyne co ma wspólne to siła walki

0 0
@Predator / Adam

Dodatkowo jeszcze w porównaniu do tarczownika od kiedy został zdradzony wszystko będzie otrzymywał prawie za darmo. (Cały świat jest kierowany jakby tylko on miał rację bytu). Naofumi nawet jeżeli się z czymś nie zgadza to musi brać pod uwagę inne czynniki choćby pogodzenie z bohaterami, natomiast on bardzo szybko będzie takim koksem (dzięki autorowi), że inni nawet jeśli też mają rację, choć nie jest zgodna z jego. to będzie przy nim bezsilny i poniżony. Rożnica między tym a tarczownikiem jest taka, że tarczownik przedstawia bohatera w ciekawym, rozbudowanym świecie (Królestwa są póki co pobieżnie ruszone ale są naprawdę różnorodne, i w drugiej serii będzie przybliżona ,,ofiara"), gdzie wielu bohaterów oddziałuje między sobą, a żaden nie jest aż tak potężny. Czytając tę serię szybko sobie zdałem sprawę, że to po prostu eskapizm autora tworzącego jak najbardziej przekokszonego bohatera do którego ciągną wszystkie laski obniżając im przy tym IQ. A świat wbrew pozorom jest bardzo banalny. Zdecydowanie wolę Dungeon Seeker.

0 0

odc1 faktycznie to sie może udać :) cenzura oderwania ręki, czyli świat się nie pitoli, czyli będzie musiał urosnąć na mięsku XD

0 0
@Predator / Adam

Tylko po to, aby sobie dorobił protezę jak Edward Elric z FMA lub Rou z Re:Monster, żeby być bardziej kozacki.

0 0

to może się udać :)

0 0

: )

1 0

Kolejne anime na podstawie bardzo fajnej mangi tylko ten opis przedstawia niewiele z głównego wątku bo są w nim opisane pierwsze 3 chaptery mangi :p

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?