Black Lagoon

Historia opowiada o grupie najemników znanych pod nazwą Lagoon Company, która zajmuje się szmuglem towarów na morzach południowo-wschodniej Azji na początku lat 90 – tych. Działalność grupy jest prowadzona z bazy operacyjnej usytuowanej w fikcyjnym mieście Roanapur w Tajlandii, dokąd na łodzi PT Black Lagoon transportują przemycane towary. Lagoon Company ubija interesy z różnymi klientami, ale ma szczególnie przyjazne stosunki z rosyjską mafią Hotel Moscow. Grupa bierze udział w różnych misjach, do których zaliczają się brutalne starcia z użyciem broni palnej, bójki na pięści i bitwy morskie w różnych miejscach Azji południowo-wschodniej. W wolnym czasie członkowie grupy Black Lagoon przebywają w The Yellow Flag (Żółtej Fladze), barze w Roanapur.

 

Gatunek: 
Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Rating: 
Widownia: 
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (5)

0 0

Zajebiste anime 8/10.

1 0

1 0

TO JEST NAJLEPSZE, POLCEAM 11/10 MISTRZOSTWO PEREŁKA

Anime, na pewno inne od wszystkich (przynajmniej od tych dzisiaj robionych). Anime mi się bardzo podobało, choć sam początek nastawił mnie inaczej. Mocnymi stronami tej serii są: świetna grafika, świetna muzyka, postacie (drugoplanowe to w 100% geniusz) i klimat. Super nawiązania do lat 90-tych w dół oraz historycznych wydarzeń. Jak choćby Khe Sang czy ...III Rzesza! Podobało mi się, że nawiązania często i raczej nie namolne, co nie raz mnie wkurzało gdy co chwila nawiązanie jest tak oczywiste i tak częste, że cała fabuła jakiegoś filmu była wręcz powtórzona. Tu tego nie ma! I choć w jednym odcinku nawiązanie do terminatora było wielkie, to nie było super namolne, cenie, smaczki są fajne. Choć w niektórych momentach, jak choćby ten ćpun z końca, zaczął gadkę o wszystkim co mogłoby być w latach 90-tych, już namolne było, nie było nawet sensu się zastanowić nad smaczkiem jak były dosadne, dobrze, że szybko. Postacie? Najbardziej mnie urzekły całościowo postacie drugoplanowe. Rosjanka, która już samym wyglądem jest tym czym jest, terrorysta a nawet pan Jakuza (który mimo że krótko, to kupił mnie strasznie). Nawet nie wiem co o nich napisać, mają historię genialną nieraz połączoną z sytuacją zimnej wojny lub poprostu, lat 90-tych które dość ostro przewróciły świat XX wieku kończąc wiele sytuacji z tamtego okresu. Mieć przyjaciół w takim towarzystwie? Wszystkie ewentualne sojusze są zapewne takie jak te z zimnej wojny, a wiadomo jak one wyglądały. Co do postaci pierwszoplanowych... No cóż. Jest dwóch głównych bohaterów, Lewi i Rock. Ta pierwsza to... można by rzec "maskotka serii" i typowa "laska OP" z tamtego okresu, czyli choć zabije wszytko wokół i sama zaatakuje statek wojska, to nie trudzi się nie wiadomo jakim myśleniem, współczesne laski OP mają do do siebie że wszystkich skoszą i na politycznych zagrywkach się znają, nie wspominając o iście moralnych poglądach... Bardzo mi się podoba fakt, że jest tajemnicza i nie chce wspominać tego co było, jej podejście do życia nadaje jej głębi, zastanawiając się, co się działa i czemu tak mówisz. Moralnie raczej upadła. Design postaci jest bardzo udany, wygląda świetnie. Autorzy nie bali się jej nadać muskularnej/wysportowanej figury z czym czy to w filmach czy anime, nie raz się daje zauważyć gdzie pani agent kopiąca tyłki ma krok do niedowagi. Oczywiście jak bierze do reki nie ważne jaki kaliber, to jest ostro i to się liczy. Jest ZAJEBISTA. Co mi mogło w niej przeszkadzać? W zasadzie na początku wydawała się postacią płytką, która to tylko dobrze wygląda, morduje jak leci i ma taki typowy charakter, choć to było raczej zamierzone. Najważniejsza jej cechą jest to, że jest całkowicie niezastąpiona jeśli chodzi o tą serie. Można rzec, że nawet tylko dla niej, można to obejrzeć. A Rock? Moim zdaniem, był samodzielnym głównym bohaterem w zamierzeniu, ale potem Lewi go zaczęła miażdżyć. Taki typowy, typ co był pomiatany przez wszystko ale dzięki temu jako tako szło mu w karierze zawodowej. Potem został przez własnego szefa uśmiercony... i postanowił zostać ze swoimi porywaczami. Syndrom sztokholmski co zresztą sam stwierdził. Początkowo nie pozbierany, później trochę taki trochę cwaniakowaty, a niekiedy twardziel pół na pół z niepozbieranym charakterem... i raczej nie razem ale osobno, taka osobowość dwubiegunowa. To chyba najważniejsza bolączka tej postaci, że taka zmienna. Kiedy przykładowo w połowie serii miał jaja aby wydrzeć się na Lewi która do niego celowała z broni i przemówić jej do resztek rozsądku, był nawet na tyle dobry, by chwycić jej broń i pokazał że nie jest ostatnim cioto-mieszczuchem czyli tym za co go brała. Już to jak skrzętnie wynegocjował broń pokazało go z lepszej strony. Tak po kilku odcinkach znowu zachowuje się ciotowato. Nie raz też nie wykorzystano jego potencjału, jak choćby zdolności negocjacyjnych czy nawet pomysłowość na poczekaniu w których potrafił prześcignąć wielu. Sam Rock miał na tyle mocny charakter, że mimo tego, że Lewi go wypychała, tak on całkowicie wypchnął ...Benniego. Postać fajna, dzięki niemu możemy się wczuć w świat poznając z nim wszystko wokół. Został jednak potraktowany tak trochę status quo, wielka zmiana z początku i później nic. Może nie chciano by ta postać taka była, i jak będzie postępował na "twardziela z intelektem", to wypchnie resztą załogi. Nawet zaryzykuje stwierdzeniem, że on z Lewi pociągli by całą serie, gdyby oczywiście Rock się tak zmienił. Ale sadzę, że w późniejszym sezonie będzie już zepchnięty na dalszy plan... Są jeszcze Benny i Dutch... którzy no... Dutch ma fajną osobowość a swoim design tylko podbija punkty w rankingu. Mózg, szef, dobry kolega. Brakowało mu tylko jakiś historii nad którą można by się zastanowić jak przy Lewi. Musze przyznać, że go polubiłem, choć pod koniec trochę zbyt dużo było takiego... zleceniodawcy z GTA, pojawiającego się w tylko w cutscene. Benny? To niewątpliwie najsłabsza postać z pierwszoplanowych czwórki. Mało wnosił, a z czasem okazjonalne hasła i jakieś fuchy, jak choćby kierowca nic mu nie nadawały. Wiadomo, że zajmował się komputerami, namierzaniem itp. ale było tego bardzo mało. Myślałem, że trochę więcej głębi będzie jak był wątek następnych nazistów ale po za "jestem żydem" nie wiele było. Plus za taką różnorodność postaci, ale minus też, bo co z tego że postacie różne, jak tylko stoi do przysłowiowego zdjęcia. Może wiekszą głębie by mieli jakby dać historie Rocka/lewi z Dutchem czy Bennym... ale wątek bez Lewi już sam w sobie wszystko mówi... a sam Benny i Dutch, też tego nie widzę... Daje 8/10. Początkowo jeszcze nie było wiadomo jaki styl ma mieć akcja, ale jak nabrało to stylu 200% Quentina Tarantino to serie się w tym zatrzymała i bardzo jej to pasowało, przesadzone walki, wielkie eksplozje, super akcja, postacie poboczne które mają tyle charyzmy, że bez trudu zdominowałyby niejedną serie. Od razu się biorę z sezon 2.

@Freckles-san

P.S. Oczywiście, poprawiłem na 9/10. Ale już edytować komentarza nie mogłem.

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?