Canaan

Wszystko wskazuje na to, że dla Szanghaju nastały przysłowiowe ciekawe czasy. W biały dzień, na środku ulicy, tajemniczy mężczyzna umiera śmiercią nagłą i dość makabryczną po tym, jak ktoś przypadkiem ściąga mu z głowy zwierzęcą maskę – coś takiego raczej nie zdarza się codziennie. Nie codziennie w obcym kraju ląduje też taka para Japończyków, jak Minoru Minorikawa i Maria Ousawa: zwariowany, niegrzeszący przesadnym intelektem dziennikarz szukający sensacji, która stanie się dla niego drogą do sławy, i zdziecinniała dziewczyna po przejściach. Z pewnością zaś nie co dzień białowłosa nastolatka o nadludzkiej sprawności i niezwykłych umiejętnościach strzeleckich pojawia się na festynie i z niewyjaśnionych przyczyn zabija kilku jego uczestników. A wszystko to ma jakiś związek z tajemniczą Alphard, terrorystami, bronią biologiczną, przeszłością Marii i niedawnymi wydarzeniami w Tokio.

Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Postaci: 
Rating: 
Rok wydania: 
2009
Czas trwania: 
13x24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (2)

0 0

Z seriami z gatunku "girl and guns" jest różnie, nie raz po za samymi seksownymi twardzielkami tańczącymi między kulami seria nie prezentuje nic więcej po za fanserwisem, co by mogło utrzymać widza czy czytelnika ale też powstają serie które mało, że są dobre, to stają się nawet klasykami. Jak było z Canaan? Widać ambicje, widać potencjał, seria startuje wyśmienicie! No, może dwóch głównych bohaterów dziennikarzy na początku średnio podchodzą ale wszystko wyglądało tak świetnie, że poważnie zacząłem się zastanawiać jakim cudem jest tu tylko 6.1/10. Pierwsze odcinki idą naprawdę dobrze, są jednak zgrzyty które z czasem się pogłębiają. Sposób przedstawienia głębi w tym anime, wewnętrzne monologi wydają się z czasem ubrane tylko w coraz to nowe synonimy a tak naprawdę cały czas mowa jest o tym samym a jak już jest jakiś inny, to ginie pod natłokiem powtórzenia. Początkowo były dla mnie okej, z czasem zaczęły trochę się przedłużać i odrywać od napięcia, takie sceny powinny być w momencie gdy postać przeżywa jakieś zmiany od strony swojej natury albo zaczyna rozumieć iż jego postępowanie nie było właściwe, tu wydawały się być jako przerywnik. To jest chyba jedna z rzeczy przez którą seria jest dość nisko oceniana. Jeśli chodzi o postacie to jestem zadowolony, fakt faktem początkowo dwa dziennikarze byli jacy byli ale jak do niego się przyzwyczaiłem, tak do Marii i tej jej dziecinności mieszaną później z tragiczną przeszłością związaną z Canaaną średnio mi leżały, może jakby nie była tak dziecinna albo przynajmniej nie zmieniałby się co chwila na "tragiczna przesz..." odebrałbym ją lepiej. Tytułowa Canaan (nadzieja, biblijne...) prosta postać ile już takich było, ale czegoż trzeba więcej?! Blond-włosa o troszkę ciemniejszej skusze dziewczyna której kule się nie imają a jej drobne zmiany w mimice są wystarczające. Postać udana aczkolwiek rozwój tej postaci jest jaki jest. Fajny motyw z jej "odmianą" synestezji. I Alphard, która była faworytką tej serii, aczkolwiek z czasem jej "jeszcze ci nic nie zrobię" zaczęły irytować. Głównych postaci jest naprawdę sporo każdy ma swój wątek i wszystkie łączą się w jedną całość gdzie dla każdego finał wcale nie musi oznaczać tego samego. Fabularnie wypada dobrze ALE trochę za dużo ambicji, dzieje się to, potem jeszcze do tego dochodzi coś, jeszcze to, a to prezydent USA, a to tatuś Marii to jakaś szycha, a to Canaan traci swoją moc, po czym ją odzyskuje czemu i dlaczego, albo mi umkło albo nie było i nie byłoby w tym nic złego gdyby nagle się nie urywały i w zasadzie ani nie wiadomo do końca co. Nie miałbym nic przeciwko serii która zostawia takie niedopowiedzenia, ale tutaj autorzy dawali zbyt dosadne odpowiedzi przez co widz pewnie spodziewa się tego samego po innych wątkach. Sama intryga jest ciekawa, ale jest prosta, w prawdzie wszyscy wszystko wiedzą po za naszymi dziennikarzami ale trudno tu o jakiś zwrot wydarzeń. Pod sam koniec twórcy trochę polecieli z ambicją, rąbiąc nie wiadomo jakie rozterki psychologiczne oraz dodając sytuacje praktycznie zbędne a które trafia do gusta... garstki szczególnie mam tu na myśli coraz to bardziej szaloną siostrę, której wątek poszedł w totalnie złą stronę i jak na początku ją i jego typa w miarę akceptowałem tak z czasem a już ten jej koniec... oraz ta scena w kostnicy, najgorsze jest to, że chyba każdy się domyśli jaka miała mieć ta scena wydźwięk, a raczej totalnie zniesmacza. Pod koniec twórcy trochę zbyt mocno chcieli podbić niektóre sceny. Ale za to mamy brak wątków zapychaczy, pojawiających się na chwilę i nie wiadomo nawet po co. Akcje są świetne! Nie są to kolejne 50 minut walki z jednym typem, są szybkie nie raz trwają kilka sekund, czasem szkoda, tak zaprojektowane akcje aż proszą się by trochę więcej z tego było, z drugiej jednak strony Canaan i Alphard są tak świetne w te klocki iż reszta walczących są tylko mrówkami w starciu z ogniem. No ale ostateczna walka w pociągu trochę to rekompensuje. Fajny motyw, tam gdzie się zaczęło tam się kończy. Jakby fabularnie trochę zjechano z ambicji, dano trochę mniej, to byłoby genialnie! Animacja i kreska jest genialna! Ogląda się świetnie! Muzyka, openieng coś genialnego, sama muzyka tła genialnie angażuje. Oprawa wizualna i dźwięk były super. Jest kilka otwartych wątków, jest też tradycyjne nic nie sugerujemy ale może CDN! Jednak miło spędziłem czas oglądając, autorów trochę przerosły ambicje i chęć dodania wszystkich wg nich dobrych pomysłów. Seria nie jest zła ale ma swoje problemy. 6/10.

Bardzo mi się spodobała seria, wspaniała kreska, ciekawa fabuła oraz intrygujące postacie, pokazali także bardzo dużo interesujących scen jak na przykład ta akcja z taksówką, rozwaliła mnie totalnie. Dziewczyna w białych włosach to jakby połączenie Jonah'a z Jormungand'a oraz Shiki z Kara no Kyoukai. Jak byłem młodszy to myślałem, że nie ma w ogóle różnicy pomiędzy Japonią a Chinami, a tak naprawdę to są dwie zupełnie różne kultury, całkowicie się różnią. A to anime przedstawia właśnie tą różnice i to jest właśnie ciekawe. Co prawda wiele wątków zostało niewyjaśnionych jak między innymi przeszłość Canaan oraz Marii i jeszcze to co jest napisane w opisie o tych niedawnych wydarzeniach w Tokio. Serię notuje naprawdę wysoko, każdy odcinek przepełniony jest akcją oraz bardzo bym chciał zobaczyć dalszy rozwój akcji. Kto wie, może manga się na tym nie skończyła i zrobią ciąg dalszy :)

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?