Fumetsu no Anata e

Nieśmiertelny byt potrafiący przybierać różne formy zostaje zesłany na ziemię. Spotyka na swej drodze umierającego wilka. Ucząc się o świecie, przybiera jego postać. Podczas swej bezemocjonalnej podróży spotyka w opuszczonej wiosce małego chłopca, który jest w ciężkim stanie. Przyjmując jego postać, wyrusza w wieczną tułaczkę pełną nowych przeżyć, miejsc i ludzi. Oto opowieść o poszukiwaniu samego siebie.

Zwiastun:

Gatunek: 
Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2021
Czas trwania: 
20 x 23 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (12)

0 0

8/10 ----- Dałem szanse temu anime i niezawiodłem się. Zapowiada się dobry tytuł. Na pewno na szcególną pochwałe zasługuje to jak twórcy zabrali się za rozwój głównego bohatera. Małymi kroczkami do przodu. Widze, że kładą tu ogromny nacisk na motyw śmierci po to aby bohater po przez to prężnie się rozwijał lub oszalał, ale to bardziej w przyszłości. Zgodze się, że były słabsze i lepsze fragmenty w anime, ale tak jest prawie w każdej serii. Bardzo rzadko zdaża się inaczej. Moim zdaniem to 20 dobrych odcinków, gdzie historia nie konczy się na nich. Za rok wychodzi drugi sezon, który da nam kolejną dawkę wydarzeń zapewne tych smutnych. Z chęcią zobacze co będzie dalej, -----

0 0

Mi się bardzo podobało, nie mam jakichś większych zastrzeżeń do tego anime, choć oczywiście znalazło by się kilka minusów ale całościowo wypadło super przynajmniej w moim odczuciu. Co do zakończenia, po obejrzeniu wróciłem do tego momentu myślami i musze przyznać że ta końcówka z tym timeskipem jako zwieńczenie serii, pewnie miało zwiastować kolejny sezon który jest i tak zaplanowany na przyszły rok, mogli to właśnie dać jako teaser 2 sezonu lub dać ten timeskip w pierwszym jego odcinku a tak wyszło to lekko tak jakby miał być zaraz kolejny odcinek. No i opening niby dobry ale taki spoiler z niego wyszedł. Moja ocena mimo tego wszystkiego 9/10

1 0

Jak dla mnie, jest to mocno przeciętna historia napisana w naprawdę sprytny sposób. Mało kto ostatecznie pamięta nijaką fabułę bo są zgrabnie ubrane w smutne motywy. Pierwszy odcinek (wątek) jest naprawdę bardzo dobrze zrobiony, w raptem 20 minut opowiedziano smutną i ciekawą historie, oraz przedstawiono bohaterów. Kolejny wątek jest taki dość średniawy, nowa bohaterka bywałą irytująca, sama historia szła nie wiadomo ku czemu... by na końcu znowu zdołować i przygnębić. Trzecia historia byłą lepsza, choć co chwila dołowała i dokręcała śrubę, a gdy przyszło co do czego, że niby ku lepszemu, znowu się wszystko źle kończy. Czwarta historia mnie wręcz zawiodła, logika tamtej wyspy co chwila się wykładała. A to bezprawie ale mają prawo gdzie po wygraniu "konkursu" ktoś zostaje panem wyspy... chyba, że ktoś się sprzeciwi i go zabije wtedy też jest okej. Na statkach służą ale nikt nie ucieka i jest ok. ... I ogólnie sama historia mnie dość zawiodła, by na koniec oczywiście znowu walnąć smutkiem i przykryć wszystko co było. Piąta historia była trochę za krótka, choć znowu smutna. Po raz kolejny żegnając postać. Ale była naprawdę dobrze zrobiona. Historie same w sobie prezentują się dość miałko, ostatecznie ratuje je zakończenie naładowane przykrością, śmiercią i smutkiem spowodowany tym, że dany bohater nigdy nie osiągnie swoich marzeń. Tak było w historii o samotnym chłopcu, tak było w historii o małej dziewczynce, która pragnęła być mamą, tak było z Gugu który chciał mieć kasę i wszystko stracił, chciał być z bratem i ten go porzucił, zakochał się w dziewczynie ponad jego stan, a gdy jakimś cudem dziewczyna odwzajemniła i miał szanse... umarł, i jeszcze łaskawie braciszek do niego wraca by jeszcze bardziej podbić scenę... tak też było z Tonari i jej przyjaciółmi, którzy pragnęli opuścić wyspę i pisać, a oni zginęli a Tonari została i pewnie nigdy nic nie napisze... Ten aspekt po nie długim czasie wydał mi się bardzo przewidywalny i powtarzalny. Anime każdą historie starało się coraz to bardziej udramatyzować. Zacząłem się skupiać bardziej na samej historii no i coraz mniej mi się podobało to co widzę. Jednak musze przyznać, że anime potrafi budować smutne sceny, jednak szkoda, że na tym praktycznie chce tylko bazować. Jeśli chodzi o świat to jest zróżnicowany, każda lokacja inna, każde miejsce specyficzne, jednocześnie nie odlatując w kosmos z lokacjami, bardziej to wygląda jak takie późnośredniowieczne miasta-państwa. Pojawia się po drodze sporo bohaterów i wielu z nich jest bardzo prosta, to zwykli ludzie, nie raz postawieni w trudnej sytuacji. Jeśli chodzi o głównego bohatera, to jest to bardzo ciekawy zabieg, najpierw uczy się w ogóle żyć w ciele psa, potem przejmuje ciało chłopca i w zasadzie zaczął się uczyć bycia człowiekiem. Początkowo od March doświadczył czegoś na wzór matki, później od Gugu czegoś na wzór starszego brata. Te jego moce, są bardzo dobrze wymyślone, raczej nie ma co się spodziewać transformacji w nieskończoność. Ma dwie zdolności, tworzenia czegoś z czym miał styczność oraz przybieraniem postaci z jaką miał styczność a która... umarła. Nie licząc jego nadnaturalnych zdolności, jego rozwój jest podobny do zwykłego rozwoju człowieka. Co do innych postaci o których jeszcze nie pisałem. Pyoran to była postać, która o dziwo towarzyszyła Fushiemu najdłużej. Najgorsze było to, że sporo o tej postaci niby było mówione a ostatecznie mało co było wiadomo. Hayase to musze pochwalić, była okropną postacią i dobrze się sprawdzała jako antagonistka, aczkolwiek pod koniec coś jej odbijało. Parona mam dość duże wrażenie, że uśmiercenie jej było kolejnym dokręceniem śruby bo za długo nic takiego nie było. Postać moim zdaniem bardzo nie wykorzystana w serii. Jeszcze wspomnę Tonari, której no nie mogłem polubić, jej osobowość mnie strasznie irytowała, w sumie nie dziwiłem się MC, że jej nie trawił. Jeszcze może dwa słowa o typie w czerni, im dalej w opowieści tym się pojawia częściej, mam wrażenie że z obserwatora coraz bardziej bierze udział w samej historii. Nie wiem czy to błąd scenariusza czy poprostu rozwój postaci... Było jeszcze sporo innych postaci, ale byli raczej dopełnieniem historii opisanych już bohaterów. Na razie napisałem tak pół na pół, to może opisze coś co według mnie w tej serii totalnie leży, a mam tu na myśli, głównych złych czyli te kołatniki, bezosobowe potwory bo tak. Są źli i już. Główny bohater z nimi walczy, i już. Mam nadzieje, że z czasem będą czymś więcej niż jak tylko złym draniem bez głębi i motywów. Znacznie lepiej zostali wymyśleni kultowcy z Hayase na czele. Jeśli chodzi o aniemcje, to jest to standard współczesnych czasów, czyli bardzo dobra. Muzyka jest ładna. Zapewne wielu da temu anime wysoką ocenę, ale ja za całokształt dam 6/10. Anime starało się przykryć słabą historie jak najbardziej smutnym wyrazem, co też stało się dla mnie powtarzalne i się "uodparniałem coraz bardziej". Nie mniej, jestem ciekaw jak anime się dalej potoczy, bo już zapowiedziano sezon 2. Ciekawe czy dalej będzie równie monotematycznie czy jednak mnie zaskoczy.

0 0

Jak dla mnie zakończenie zrobili na od&^%$#@ tak jagby planowali zrobić co najmniej 24 odc ale powtórzyli wpadkę evengeliona i na ostatnie 4 zabrakło pieniędzy. ( tyle że tutaj kompletnie je wycięli)

0 0

piękne czekamy na ostatni odcinek <333

0 0

nawet ciekawie się oglądało:)_

0 0

Fajna baja :)

1 0

Fajne, wzruszające anime, mi się spodobało

0 0

Podobało mi się, pierwszy odcinek był bardzo wzruszający [Edit] Pierwszy wzruszający, kolejne po troszku bawią lub lekko troszkę przynudzają a rozkręca się od trzynastego odcinka, po obejrzeniu piętnastu nie żałuję poświęconego czasu [Edit]

1 0

czemu trzeba czekać to jest zbyt dobre

1 1

Po samym opisie wiem że będzie super

3 0

1 odcinek obejrzany :> Zapowiada się ciekawie

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?