Jormungand

Historia obraca się wokół Koko Hekmatyar – dealerki broni pracującej dla HCLI, korporacji produkującej militaria. Nie jest ona oficjalną pracownicą, tak wiec w sekrecie sprzedaje sprzęt w różnych krajach, jednocześnie starając się uniknąć konfliktów z prawem, jako że większość jej interesów jest nielegalna. Razem z nią podróżuje drużyna ochroniarzy składająca się głównie z byłych wojskowych. Ich nowym nabytkiem jest Jonah, na pierwszy rzut oka wyprany z emocji dzieciak bardzo dobrze radzący sobie w walce lecz nienawidzący przemytników broni. Okazuje się, że dołączył on do Koko, by wyśledzić handlarza bronią odpowiedzialnego za śmierć jego rodziny.

 

Miejsce: 
Pierwowzór: 
Postaci: 
Rating: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2012
Czas trwania: 
12x24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (9)

1 0

9\10 to co najmniej, świetne.

Anime o handlarzach bronią, które z tego co widziałem było często porównywane z Black Lagoon. Po długim posiedzeniu w "planuje" w końcu się za to zabrałem. Bardzo często mam tak, że pierwszy wątek w seriach akcji mnie nie zbyt pochłania, tu miałem podobnie, aczkolwiek tu musiałem długo się przyzwyczaić do serii. Co do postaci, to najbardziej wyróżnia się Koko, początkowo nie bardzo mi pasowała jednak z czasem zaczęła się robić interesująca. Jonah był ciekawy aczkolwiek szybko poznajemy jego przeszłość, wolałbym by ten watek był na końcu. Co do reszty postaci. Członkowie HCLI i ogólnie wojskowych byli ciekawie narysowani ale co najważniejsze, byli realistyczni oczywiście wiem, dziecko wojny superkomandos za bardzo realistyczny nie jest. Każdy z nich był wielką górą mięśni, nawet Jonah, uwierzyłem w nich od razu, panie również nie ustępowały swoją fizycznością, szczególnie Valmet. Inne postacie które walczą też nie próżnują jeśli chodzi o swój wygląd... Ale przeszkadza mi to, że twórcy starają się przedstawić historie każdego z nich i to w bardzo przyspieszonym tępię. Najbardziej z całej paczki wyróżniali się, moim zdaniem Koko, Jonah, Lehm i Valmet. Choć! I tu mnie to zaskoczyło. Choć postacie męskie są narysowanie z pomysłem i każdego idzie odróżnić, tak panie wojskowe zaczęły mi się szybko mieszać. Co innego jeśli chodzi o bohaterów którzy nie zajmują się walką. Brat Koko był świetny, trio genialnych pań, aż szkoda, że nie było ich więcej a do tego dwóch agentów czy grubas... Fabułą jeśli się jej przyjrzeć, to nie jest taka zła, wręcz przeciwnie, pojedyncze historie są całkiem ciekawe... to co nie pasuje? Sądzę, że są zbyt szybko pokazane. Akt 1 często miesza się z aktem 2, kiedy to mamy poznać postać od razu narzuca się na nas też i główna fabuła danej historii. To jest mój główny zawód tego anime. Takie szybkie historie udawały się w Cowboy Bebop, ale tu lepiej by się sprawdziły jakby były rozbite na trzy odcinki niż jak na dwa. I to dlatego, pierwszy sezon mi tak nie podszedł w drugim już te historie moim zdaniem lepiej rozwijali. Sceny akcji bywały świetne ale też czasem słabo wyglądały, szczególnie jak oddział był otoczony ale i tak wystrzelali wszystko bez najmniejszych strat. I to podejście do serii, czasem komedia, czasem poważnie... śmiałem się na żartach i wchłaniały mnie bitwy, ale często groteskowość była źle zrobiona. Co do podobieństw do BL, łączy ich to, że do obu dołącza nowy członek który jest w opozycji na działalność danych "przedsiębiorstw" i głównych bohaterek tak jak Rock w stosunku do Revy tak Jonah w stosunku do Koko w obu są akcje w różnych stylach, walki na noże 1vs1 czy starcia militarne no i oczywiście wątek nielegalnego przemytu... Jednak BL jest znacznie bardziej porąbane i brutalne a wątek psychologiczny jest cięższy, szybko też historia zaczyna śledzić tylko poczynaniami Revy i Rocka nie koniecznie tylko w BL a reszta zespołu staje się często tylko tłem, a tu z kolei cały czas mamy HCLI i wokół tego się to kręci, mają większy wkład i bardziej odczułem wątek zespołu. Za zbyt duże przyspieszanie wielu historii oraz za sceny akcji które czasami były zbyt naciągane jak na swoją powagę (w pierwszym sezonie). Dam 6/10. Uważam, że drugi sezon jest lepszy. Fanom akcji pewnie się spodoba.

1 0
@Freckles-san

Walnąłeś recenzje,szacun że chciało Ci się tyle pisać. Ja to porównuje do filmu Pan życia i śmierci z Nicolasem Cage. Postać Koko była świetna i głęboka, miała różne oblicza. Akcji czasem było zbyt dużo ale kurde dobra rozrywka.

@Baśka

Zrecenzowałem oba sezony, ale ocenę tutaj wystawiam tylko za pierwszy sezon (pod drugim dałem 7/10). Historia nie jest zła ale narracyjnie kuleje.

1 0

Anime na jeden wieczór, bardzo przyjemna seria, z ciekawość biorę sie za drugi sezon. :)

0 0

Mało odcinków zostawię na potem !

Jeśli znasz i lubisz Black Lagoon, ten tytuł może Ci się spodobać :) polecam

0 0

Fabuła ciekawa, postacie też, ale akcje takie naciągane, że można się z tego bobrze pośmiać :P Jak się nudzisz lub nie wiesz co zrobić to możesz obejrzeć.

SUPER POLECAM WSZYSTKIM!!!!!

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?