Madlax

Bliska przyszłość. W położonym w Azji państwie Gazth­‑Sonika trwa krwawa wojna domowa. Dwie nastolatki poszukują odpowiedzi na ważne pytanie – co tak naprawdę stało się dwanaście lat temu? I co wspólnego mają z tym trzy tajemnicze księgi, napisane w dawno zapomnianym języku?

Czas: 
Miejsce: 
Inne: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2004
Czas trwania: 
26x24min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (1)

0 0

Przypadkiem mi wyskoczyło w proponowanych, i okładka mnie kupiła, opis fabuły wydaje się naprawdę solidnym materiałem na serie, liczba gatunków, może przerażać ale i zachęcać, ale ta niska ocena.... Ale postanowiłem dać szansę. (Nie widziałem Nior, które podobno z Madlax ma wiele wspólnych cech.) Pierwszy odcinek wbił mnie w fotel, piękna kreska, świetna muzyka, niezła akcja i historia. Niezły pokaz tańca z bronią. I tak anime przedstawiło zabójczynie "Madlax". Wstęp z przytupem. Potem pyk, i anime zwalnia, z złotowłosej zabójczyni przechodzi na ciemnowłosą Margaret Burton, już nie w klimatach tropikalnej wojenki ale zwykłym miejskim, jest zamkniętą w sobie i rozkojarzoną. I tak sobie historia skacze z jednej na drugą, skupiając się jednak bardziej nad Margaret i osobami z jej otoczenia, nie licząc oddanej ponad wszystko pokojówki nie są oni specjalnie sztampowi ale też nie starają się być niewidomo czym. Są pewne nadnaturalne zjawiska, które z czasem coraz bardziej dają o sobie znać. Musze przyznać, że dawno nie byłem tak pozytywnie zaskoczony, odnośnie tego, co postacie drugoplanowe faktycznie chcą osiągnąć. Jak choćby Carrossea, który do końca był bardzo tajemniczy. Pytania i tajemnice z czasem trwania serii rosną i rosną. I tu jest pierwszy zgrzyt bo anime zaczyna się wtedy robić dość nudnawe. Odcinki przelatują, dają głównie pytania i nie specjalnie pchają fabułę do przodu. Seria nabiera rumieńców gdy w końcu następuje potkanie Madlax i Margaret. I wszystko szło w dobrą stronę poznajemy tajemnicę, co łączy Madlax i Margaret, o co chodzi z tymi książkami. Nie zabrakło i ostatecznej rozwałki. Widać, że twórcy podeszli bardzo ambitnie do tej serii, nie ma tu taniego fanserwisu, zapychaczy, chciano zrobić coś konkretnego. Może i zaambitnie, filozoficzne teksty wyszłyby lepiej jakby nie było ich tak dużo, miałem wrażenie, że mogło tu być jedno zdanie a ci zaczynają wywody. Anime ma też problem z przedstawieniem niektórych momentów, jakby twórcy się bali, że widz do końca nie znał postaci, co jest trochę dziwne zważywszy na to, co twórcy chcą byśmy pamiętali w tej serii. Pod koniec również, ta równowaga między realizmem a fantazy za bardzo przechyliła się w stronę fantazy, kuloodporna Madlax, te całe powroty głównego złego... Głównym problemem tego anime jest zbyt częste filozofowanie i nie raz nudy, w których odcinki przelatują i praktycznie nic nie wnoszą do całej fabuły. Postacie wypadają naprawdę dobrze, warto było ich poznać, z drobnymi wyjątkami, wkład wszystkich doceniłem, Margaret sobie średnio radziła. Ich osobowość ściśle łączy się z fabułą animę, więc nie będę ich opisywał bo za dużo spoilerów by było. Co do scen akcji, no, ładnie to wygląda, ale Madlax była takim koksem, że nie specjalnie odczuwało się emocje. Animacja jest świetna, kreska również, wciąż wygląda świetnie, tła są wspaniałe, postacie wyglądają świetnie, ani na chwile nie próbuje oszczędzać. Muzyka to również świetna część, wpadają w ucho i szybko zapadają w pamięć. Fabularnie wypada bardzo dobrze, historia jest spójna, ciekawa i nie aż tak przewidywalna, choć potrafi być czasem dość nudnawe i zbyt przefilozofowane, lepszy efekt byłby z mniejszą ilością tych filozofi, nic by anime nie zabrało. Nie jest to też lekkie anime, trochę trzeba pomyśleć i zapamiętać. Anime prezentuje się całkiem całkiem, nie wiem czemu ocena jest tak drastycznie niska. Obniżę o jeden punkt za kilka przedobrzeń od strony autorów i parę nudów. 8/10

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?