Maou-sama, Retry!

„Akira Oono” jest pracownikiem firmy odpowiedzialnej za zarządzanie gry online, jak na anime typu isekai przystało, sam gra w ową grę. Mam nadzieję, że nikogo nie zdziwi fakt, iż pewnego dnia gdy loguje się do gry, zostaje doń wciągnięty i staje się swoją postacią o pseudonimie Maou (Władca Ciemności). Jego przygody rozpoczynają się od poznania dziewczyny z jedną nogą. Wspólnie z nią przyjdzie mu zmierzyć się z przeróżnymi nacjami i świętymi dziewicami, które będą na niego polować – w końcu jest Panem Ciemności.

Zwiastun:

 

Gatunek: 
Inne: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2019
Czas trwania: 
12 x 23min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (12)

0 0

Taki kolejny zwykły isekai w którym mało co się zmienia

0 0

Ciekawe anime, szkoda że skończyło się na 12 odcinkach, ale jednocześnie mam nadzieje na kolejny sezon

0 0

Bardzo... Spoko jak na to ile już isekai obejrzałem :D Mam nadzieję, że jeśli będzie to w 2 sezonie się to trochę bardziej rozkręci ;P

0 0

Przyjemnie się oglądało. Czekam na drugi sezon. Ocena 8/10

0 0

Mi tam się spoko oglądało

0 0

Fajna odstresowujaca seria na nudny wieczor

0 0

Postawiłem, że może wyjść fajna komedia i zostałem mimo, że sporo było malkontentów, że będzie słabizna i lepiej oglądać "Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou"... i dobrze, że zostałem przy nim! Całe anime oglądało się bardzo przyjemnie, nieraz aż odcinki kończyły się za szybko mimo, że trwały 20 minut. Udany isekai aczkolwiek ma pewien duży mankament... po pewnym czasie nie wiadomo po co i na co! A wynika to z wprowadzenia zbyt dużej ilości postaci i wątków, przez co można zapomnieć jaki jest cel bohatera bo nie jest on przypominany co 5 min. Uważam, że jakby autor wrzucił mniej ważne bohaterki później w serii a tu były tylko wspomniane, to anime byłoby lepsze. I mimo to, że oglądało się bardzo fajnie, żarty bawiły, pojedyncze historie się śledziło, a harem choć zloliciały nie był głównym powodem a wypadkową historii, tak było tego bardzo dużo i główny wątek się jakoś urywał. To jest wg mnie najgorsze w tej serii, że po pewnym czasie oglądania, wszystko fajnie, ale zapomina się o najważniejszym, czyli po co główny bohater to robi. Na szczęście i ku mojemu zdziwieniu, ostatni odcinek dał rade przypomnieć o tym nie nachalnie i nakierować na dalszą główną linie fabularną. Postaci pierwszo i drugoplanowych... jest cała armia! Główny bohater, Maou, no cóż, przekoks-OP, pierdnięciem powala demonów klasy S. Osobowość to taki frajer który udaje cool-gościa co mu się jednak bardzo udaje i jest ogarnięty, potrafi pomyśleć logicznie a nie jakiś idiota lub (co coraz częściej jest) wie wszystko i "domyśliłem się już wcześniej" gdy autor nie wie jak rozwiązać jakiś problem, ma bardzo udany dizajn, przekonujący i łatwo się z nim utożsamić. Aki, tak jak napisałem, zaginiona trzecia siostra Rem i Ram z Re:Zero, widziałem choćby na YT przeróbki legendarnej już sceny "ale ja kocham Emilie" w wykonaniu tych dwóch bohaterów. Taka dość prosta postać ale nadrabia sympatycznością. Ma potem mniejszy udział i na szczęście nie jest wciskana wszędzie na siłę. Luna była też dość typowa, początkowo myślałem, że będzie mnie wkurzać a jednak bawiła... w sumie opisywać je wszystkie to byłoby karkołomne zajęcie ale na szybko: Loli różniące się charakterem, stonowana, wesoła, tsundere, oraz nie loli: Chłopczyca, pani doktor lubiąca sadyzm i małych chłopców, oj dobrze, że autor porzucił tą kombinację, gość z bronią, bannygirl, blondyna zabujana w alterego głównego bohatera, gruuuuba przedsiębiorczyni, a ostatnia dziewica była trochę jak Emilia z Re:Zero. No i nie zabrakło trapa (prawie jak megumin, bez bum, ale z..), który będzie chyba trapem sezonu jeśli nie roku... oj sporo postaci i są one przemyślane, tylko szkoda, że kosztem głównej historii są wprowadzane i z dodatkowymi wątkami... Animacja byłą świetna, nie patyczkowano się, muzyka GENIALNA openieng poprostu świetny, ending również nie ustępuje, muzyka tła też wryła mi się w pamięć! Muzyka to perła w tej serii! Walki... no, OP sprawia jedno a po drugie, są dość kiepsko zrobione. Walki to chyba najsłabsza część tej serii. Byłbym zadowolony jakby wyszedł sezon 2, uważam, że dalej już nie będzie tego problemu z wprowadzaniem postaci a i postać grubasa-(na pewno kumpel Maou z prawdziwego świata), który jest bohaterem, w końcu nie tylko zbok, jak to zazwyczaj grubasy kończą nie licząc Haru z Accel World. Było zabawnie, oglądało się bardzo przyjemnie, minus taki, że z czasem gdy wchodzi za dużo wątków i postaci, można się zapomnieć po co główny bohater cokolwiek robi. Mocne 6/10, liczę na CDN.

0 0

Bardzo fajnie mi się to oglądało ale zdecydowanie za mało odcinków jak na serie w której fabuła leci tak pomału. :/

0 0

8/10 ----- W tym sezonie mamy prawdziwy wysyp serii typu ,, Isekai ''. Niestety większośc jest totalnie beznaziejna i dodaje się tylko do kosza. Jednak ten tytuł moim zdaniem się do nich nie zalicza. Biorą pod uwagę resztę jaka wyszła ten od początku był obiecujący więc uważam że ocena jest odpowiednia do tytułu jaki reprezentuje. Co prawda bohater był przekokszony jak w większości ,, Isekaiów '' , ale jest ciekawą postacią i nie ,, ciepłą kluchą ''. Gangster przeniesiony z gangsterskiej gry do świata fantasy, gdzie rozkręca włsny biznes, tocząc walki, wyciągając wszystko z rękawa jak magik, itd. To właśnie sprawiło, że zainteresowałem się tym tytułem od samego początku. Co prawda zbiera sobie tam ten harem ale to nie zupełnie przeszkadza w toczącej się historii. Za świetny pomysł uwazam możliwość przywoływania ,, pomocników '' naszego Władcy Demonów. Za co duży plus się należy. Jeżeli chodzi o te ,, Święte dziewice '' no to nie mam za wiele do powiedzenia bo isę nimi za bardzo nie interesuje - dziewice i tyle. Natomisat jedna postać w ttm anime mnie z zamurowała - Aku. Gdy ją zobaczyłęm pierwszy raz aż musiałem zatrzymać odcinek. Jest taka podobna do naszej ,, Rem '' z anime ,, RE: Zero Kara Hajimeru... ''. Aż powiedziałem sobie pod nosem - ,, Rem co ty tam robisz? '' To było zaskczenie dla mnie jeżeli chodi o podobieństwo z wyglądu. Trap był całkiem śmieszny. Moim zdaniem to właśnie on powinien dołączyć do tego całego haremu. Z nim było by o poziom wyżej jeżeli chodzi o komedie. Z chęcią poczekam na ten drugi sezon jeżeli się zamierza w ogóle pojawić. A po końcówce z tym ,, otaku bohaterem '' znioskuje, że zabawa będzie przednia. -----

0 0

Mamy tutaj przekoksowanego bohatera który jest w stanie pokonać wszystko, ma boskie moce i może zrobić wszystko. Otacza go piękna gromadka 3 bardzo młodych dziewczynek i w sumie 2 dorosłych kobiet (ta druga dołącza bardzo późno, nie istotne), mamy tu harem składający się z 5 kobiet. No fajnie, ale tylko to uważam a fajne. Całe anime to trochę niewypał i autorzy mam wrażenie że nie do końca podołali i zgubili się w tym co mieli zrobić. Na początku dostajemy dość dynamiczne anime w którym dużo się dzieje żeby nagle przez 8 odcinków rzucić wszystko ABSOLUTNIE w kąt i pobawić się w fillery jak to Maou sobie zmierza do stolicy, przeżywa jakieś tam znikąd przygody i otwiera biznes, i ogólnie nie ma żadnego progresu, a fabuła? A kij z nią, w 12 odcinku gość sobie o niej przypomina i w sumie to leci ogarnąć o co kaman z poznanym jakiś czas wcześniej trapem i jego koleżanką. Postacie? Są okej. Bohater jest w porządku, jego haremowi w sumie też nie mam nic do zarzucenia. Spodziewałem się po tej produkcji znacznie więcej, a skończyłem zawiedziony i rozczarowany. Jeśli powstanie 2 sezon to oby go poprawili 3 krotnie, bo to co zrobili tutaj to jest porażka. Cała produkcja dostaje ode mnie i tak lekko zawyżone 6/10.

0 0

Anime warte świeczki. Fabuła powoli idzie do przodu. Zaczyna przypominać naprawdę przyzwoitą komedię. Zdecydowanie zasługuje na szanse. Jeśli chodzi o mnie to dam 8/10

0 1

1 odc taki szału nie ma, ale to wiadomo musi sie powoli rozkręcać, ale tekst na samym końcu no faktycznie zajebista uwaga :D

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?