Monster

Akcja rozpoczyna się w 1986 roku w Düsseldorfie, znajdującym się na terenie ówczesnego RFN. Młody, obiecujący japoński neurochirurg, doktor Kenzou Tenma, ma przed sobą świetlaną przyszłość. W życiu prywatnym również sprawy układają się idealnie: jego narzeczoną jest piękna i bogata córka dyrektora szpitala. Praca jest dla niego wszystkim, jest szczęśliwy, że może pomagać ludziom, a jednocześnie obracać się w wyższych sferach… Nawet jeżeli czasem musi akceptować wątpliwe moralnie decyzje dyrektora. Życie ludzkie nie zawsze warte jest przecież tyle samo: jeśli jednocześnie do szpitala zostaje przywieziona ważna osobistość i ubogi imigrant, oczywiste jest, kogo powinien operować młody geniusz, a kogo zwykły lekarz. Jednak pewnego dnia miarka się przebrała: uległy dotąd Tenma postanowił sprzeciwić się decyzji przełożonego i zamiast bogacza uratować ciężko postrzelonego w głowę małego chłopca, który został przywieziony do szpitala jako pierwszy. Nie spodziewał się, że jego czyn może mieć aż tak poważne konsekwencje: został zdegradowany do najniższej możliwej pozycji w szpitalu, a narzeczona cisnęła mu pierścionkiem zaręczynowym w twarz. W dodatku zarówno operowany chłopiec, który dopiero co odzyskał przytomność, jak i jego znajdująca się w głębokim szoku po śmierci zamordowanych rodziców siostra, zniknęli w tajemniczych okolicznościach ze szpitala. Jednak gdy wydawało się, że życie doktora Tenmy legło w gruzach, dyrekcja szpitala została wymordowana, a on sam odzyskał dawną pozycję. Sprawy nie wyjaśniono – być może miała ona coś wspólnego z zamordowaniem rodziców (niemal na pewno na tle politycznym) ocalonych przez Tenmę dzieci?
 
Dziewięć lat później do szpitala trafia ważny świadek innych zbrodni – morderstw popełnianych na starszych, bezdzietnych małżeństwach. Mamrocze on coś na temat swojego pracodawcy­‑potwora, jednak zanim policji udaje się wydobyć z niego informacje, zostaje zamordowany – na oczach doktora Tenmy… Kto jednak uwierzy lekarzowi w absurdalnie brzmiącą historię, łączącą ze sobą serię zbrodni, która rozpoczęła się dziewięć lat wcześniej, gdy do szpitala przywieziona została dwójka dzieci? Doktor Tenma postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo, jednak wkrótce potem zostaje oskarżony o kolejne morderstwo. Poszukiwany listem gończym, desperacko próbuje odnaleźć i oddać w ręce wymiaru sprawiedliwości „Potwora”, a jednocześnie coraz więcej dowiaduje się o jego motywach i przeszłości… Gdyż zasięg tej intrygi jest znacznie szerszy niż ktokolwiek mógłby na początku przypuszczać.
 
 

Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Rating: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2004
Czas trwania: 
74×24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (8)

0 0

Mniemam, że wyglądało to tak: jakiś Japończyk po obejrzeniu genialnego filmu "Ścigany" z 1993 roku, pomyślał sobie "zrobię to lepiej"... i, spojler, zrobił to lepiej! Podobieństw z tym filmem już na pierwszy rzut oka jest bardzo dużo, również rozbudowana historia, zaskakujące zwroty ale tutaj podane w znacznie bardziej rozciągłej wersji. 74 odcinki, mnóstwo rozbudowanych wątków, wiele postaci napisanych w całości, od osobowości po ich historie i motywacje, bardzo ciekawe umiejscowienie historii, historia która tak sprawnie i ciekawie się opowiada, że ciągle zaskakuje swoimi wyborami! Jeśli ktoś jest zmęczony szybkimi seriami, gdzie historie lecą szybko, ma dość superwalk, przekokszonych wątków i bohaterów ubranych równie dziwnie co ich charaktery, to ta seria jest dla niego. Jest to anime stawiające na realizm, postacie są niezwykle ludzkie, głównie dzięki temu, jak bardzo autor skupia się na przedstawieniu ich motywacji, ich charakteru, ich życia oraz ich historii. Są one bardzo rozbudowane i głębokie. Postacie to nie jedyny wielki plus tego anime, kolejnym plusem jest fabuła, 74 odcinki w zasadzie o jednej historii, praktycznie bez żadnych historii dodatkowych skupiających się na czymś innym. Historia jest bardzo rozbudowana, autor wręcz idealnie równoważy zawiłość i tłumaczenie, przez co widz musi się pomęczyć podczas oglądania, ale go to nie przeciąża i jeśli ogląda uważnie, to nie powinno go to przygnieść, wiele seriali ma ten problem jak tworzy zawiłe historie, łatwo wtedy przesadzić i widz traci rachubę a co za tym idzie i uwagę, tu tego nie ma. Fabuła jest zawiła i wciągającą, choć będąc szczerym, początkowo oglądałem po dwa, jeden odcinek, by potem gdy następuje ucieczka Tenmy ze szpitala, gdy przybyłą po niego policja, potrafiłem oglądać po 10 odcinków dziennie. Tak się wkręciłem w tą serie. Na początku już dostajemy ciekawą historie Tenmy, Japończyka przed 30-tką mieszkającego w Niemczech, młodego, prosperującego neurochirurga, idealista, dobry człowiek. (Fakt, że jest Japończykiem i ma dość idealistyczny charakter, zapewne miał posłużyć temu by widz, szczególnie Japoński, łatwiej się z nim utożsamił). Kiedy zdecydował się podjęcia skomplikowanej operacji dziecka, ofiary strzelaniny w której zginęli jego rodzice a siostra zwariowała, zamiast podjęcia się operacji zleconej mu przez ojca jego dziewczyny, lekkiej operacji jakieś szychy, jego kariera runęła, dziewczyna odeszła... Tenma był przekonany, że zrobił dobrze i wtedy, po pewnym czasie ginie jego szef i paru innych wysoko postawionych lekarzy. Tenma przez braki kadrowe dostaje awans i odbudowuje karierę. Pojawia się kolejna niezwykle ciekawa postać, inspektor Lunge, wtedy nawiązania do "Ściganego" widać już bardzo wyraźnie. , jednak nic nie udowadnia, i tak mija ok.9 lat. Historia się zacieśnia, wraca sprawa sprzed lat, a Tenma na swoje nieszczęście wciąga się w dalej, aż w końcu przekonany o tym, że nikt mu nie wierzy, a on sam jest winny uratowania potwora, postanawia na własną rękę działać, zanim trafi za kratki... Charakter postaci jest ściśle związany z samą historią. Po drodze Tenmy poznajemy wiele ciekawych postaci, nie raz wręcz zaskakujących jaką role będą pełnić w historii. I tak jak choćby postać Anny/Niny, siostry Johana, młodej, ambitnej, mądrej dziewczyny, często podkreślane jej pięknego wyglądu, od początku wiadomo było, że będzie ważna postacią i najprawdopodobniej nie raz jeszcze będzie. Tak takie postacie jak Dieter, ofiara kontynuowanego przez Hartmanna eksperymentu na dzieciach z Kinderheim 511, który zaczyna towarzyszyć najpierw głównemu bohaterowi a potem Ninie. Rudy Gillen, który początkowo był raczej wrogo nastawiony do Tenmy z czasem staje się jednym z najbardziej zagorzałych ludzi, chcący go oczyścić. Reichwein, który początkowo wydaje się tylko postacią poboczną, by potem z jego chęci zemsty za śmierć przyjaciele, stał się jednym z głównych bohaterów. Czy sama Eva, gdzie wydaje się, że jej historia kończy się już na samym początku anime, by dać jej wątek o jej egoizmie kończąc na przemianie i własnej chęci zamęty za śmierć Martin'a. Tak samo niektórzy bohaterowie, którzy wręcz wydają się, że sporo w anime będą, szybko znikali np. Generał Wolf, który choć w serii ma ważną role, nie pojawiał się zbyt często... Co do antagonisty, Johan, jeden z najlepszych antagonistów jakich widziałem. Niesamowita charyzma, niesamowita postać, który potrafi przekonać samą rozmową, by ktoś się zabił. Bawiący się ludźmi jak mrówkami. Tak, jak im zagrał. Wątków, postaci jest mnóstwo i poprostu nie da się ich opisać bez spojlerowania fabułą. Historia początkowo się bardzo rozciąga, szczególnie to widać w wątku o Schuwald'zie, gdzie powoli przedstawia się kto i jak się o czym dowiedział, jak Tenma tam dotarł itd. To samo tyczy się pierwszego wyjazdu do Czech, później wątki przyśpieszają, autor nie pokazuje nam 5 odcinków jak dany bohater coś zrobił czy jak się dowiedział, tylko od razu przystępuje do czynów. To taki paradoks, najpierw może niejednemu przeszkadzać spowolnienie fabuły, by potem nagle przyśpieszyła i brakowało tego powolnego zbierania danych. Szczególnie końcowe odcinki, to wręcz pójście na żywioł, sporo się dzieje i nie ma czasu na spokojne zebranie myśli. Wiele wątków było nie zakończonych, umyślnie, nigdy nie poznano prawdziwego imienia Grimmer'a, nie wiadomo co stało się z niedoszłym uczniem Johana... Prawdy o nitórych postaciach dowiaduje się tylko widz, jak choćby kim był Roberto. Finał dość zaskakujący a ostatnie minuty epilogu i wpatrywanie się w to puste łózko po Johanie, sprawia, że nie widomo co teraz będzie! Pozostaje konsternacja. Czy dalej będzie zabijał, szukał zemsty, kontynuował myśl z książki, czy zaznał spokoju bo poznał imię i podobnie jak bohater ostatniej książki Bonaparta "zapomniał jak się zabija", czy Tenma znowu wyruszy za nim, czy los bohaterów jest bezpieczny... Są też wątki niekontynuowane raczej nie umyślnie, tak jak wątek detektywa Suka, który zaczął podejrzewać swoją miłość "którą był wtedy Johanem w przebraniu Anny" ale Suk w Czechach nie wpada na Anne i w sumie problemu nie ma... "Monster" też daje wiele fałszywych tropów podczas seansu, początkowo sugeruje, że Johan ma podwójną osobowość, że daje nawet zapis "Potwór wewnątrz mnie...", że jak Anna do niego strzeliła to tego chciał bo te dwie osobowości walczą... ale okazuje się, że te domysły były nie trafione, a prawda jest bardziej skomplikowana, bo Johan, cytował książkę, którą czytano podczas prania umysłów w Czechosłowacji. W pewnym momencie pokazuje nam Anne, która wyrusza do Czech, po czym nagle widać jak zabija w tamtym kraju, ale się okazuje, że to nie ona tylko Johan, który przebrał się za swoją bliźniaczkę. I choć bardzo mi się podobało jak sprawnie seria pokazuje jak dochodzono do wniosków, tak pod koniec autorowi trochę zaczęły się kończyć pomysły, i tak nagle pojawia się, Adwokat, który ma bronić Tenmy bo jest najlepszy w kraju, ale do tego okazuje się być potomkiem szpiega który miał powiązanie z Francem Bonaparta, i akurat ma jego dziennik który znalazł i pomoże Tenmie... No tak bardzo na siłę rozwiązanie, bo historia dość utknęła w miejscu. Podobnie było, również pod koniec, gdy Anna z Dieterem w Czechach utknęła w martwym punkcie i akurat znalazł ją syn Franca... Są to dość proste rozwiązania i trochę mnie tym autor zawiódł ale nie przeszkadzało to w oglądaniu. Podoba mi się też fakt, że jest tu duży przekrój jeśli chodzi o wiek postaci, są tu dorośli koło 40-tki, ludzie którym bliżej do emerytury niż do młodości, starcy, dzieci... no, chyba paradoksalnie brakowało nastolatków... Otwarty finał dający szanse na przemyślenie oraz dylemat moralny co i jak, czy dana postać postąpiła słusznie, czy zawsze należy czynić dobro, czy zło konieczne to rozwiązanie... Jeśli chodzi o kreskę, to jest ona przez dłuższy czas bardzo "szara" nadając klimatu serii, bohaterowie również nie wyglądają jak typowe postacie z anime, mają dość wyraziste nosy, kształty twarzy, nie ma tu wielkich oczu i szalonych kolorów włosów. Początkowo może gryźć ale z czasem się człowiek przyzwyczai i nawet ją docenia. Muzyka to arcydzieło, nie dość, że opening z każdym wysłuchaniem staje się lepszy to i muzyka tła potrafi odpowiednio przedstawić sytuacje. Jeśli chodzi o ending, to pierwszy mi się podobał, drugi mniej. Nie dziwie się, że wielu uznaje to anime za wybitne arcydzieło, stawia na realizm, choć i tu dzieci są dojrzalsze niż w rzeczywistości (ale to norma u anime), nie ma tu szalonych pokroju sensacyjniaków, jest to stara dobra amerykańska szkołą kryminalna, świetny dreszczowiec, z mistrzowską narracją. Rozumiem też, czemu się mogła ta seria nie podobać. Jeśli ktoś chce obejrzeć coś szybkiego, to nie tutaj, ale jak ma ochotę na rozbudowaną, powolną historie, która wchodzi głęboko w postacie i realizm, to to anime będzie jak znalazł. Jak dla mnie w pełni zasłużone 10/10, nie wiem czy kiedyś trafie na anime w podobnym klimacie z lepszą historią. Anime daje do myślenia, można się bardzo wczuć w historie. A i P.S. Sądząc po słowach Tenmy w szpitalu, gdy mówił Johanowi jak ma na imię (stwierdził, że ma rację), moim zdaniem Franz Bonaparta, który chciał uratować bliźniaki, zawarł ich prawdziwe imiona w książkach, czyli właśnie Johan i Anna, a przynajmniej ja tak uważam...

1 0

W jaki sposób, jeden z najlepszych, jak nie najlepszy kryminał anime ma tak niską ocenę? Ocena 10/10 i polecam każdemu kto lubi kryminały. Edit: Polecam każdemu, kto nie jest dzieckiem, bo dla młodszych osób może się to wydawać nudne, przez to że akcja jest momentami dość wolna.

1 0

Wie ktoś może co to za piosenka która jest użyta na początku we wstawkach razem z anime Wolf's Rain?

veľmi kvalitné anime. kiežby tu boli všetky epizódy. właśnie,te odcinki nie mogą zostać uruchomione :-/

0 0

Planujecie dodać resztę odcinków? Chciałbym obejrzeć, ale tutaj.

1 0

Po obejrzeniu 74 odcinków stwierdzam ,że nie był to stracony czas. Bardzo rozbudowana fabuła, ciekawi bohaterowie. Trzymające w napięciu wydarzenia oraz zwroty akcji. Choć anime jest z 2004 roku prezentuje się dobrą grafiką. Polecam obejrzeć. 10/10

@Kuglarz

gdzie obejrzales reszte odcinkow?? na tej stronie sa 54

1 0

Bardzo dobra seria.

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?