Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Search in posts
Search in pages
  • Emitowane

  • Nowe/Update

  • Noumin Kanren no Skill bakka Agetetara Nazeka Tsuyoku Natta. 12 PL

    Poprzedni odcinek
    GDrive  PL do 1080p
    Your-upload PL do 1080p
    Cda.pl   PL do 1080p
    Netu.tv PL do 720p
    Sibnet.ru PL do 720p
    Streamsb  PL do 1080p
    Multi EN do 720p
    Tytuł serii anime: 
  • Ludolf pisze:

    [spoiler]Czyżby Testa, a nawet cała wioska, byli duchami ludzi, którzy zmarli po erupcji wulkanu? Skoro Testa nie może odejść z tego miejsca.[/spoiler] Jak na razie anime zgarnia noty poniżej 6. Ale do tego jeszcze dochodzi sprzedaż DVD, więc możliwe, że będzie sezon 2. Ale to wszystko jest jeszcze świeżutkie, więc nie ma co wyrokować. I, o dziwo, mi się zakończenie podobało. Ciekaw jestem kim jest ta pokojówka, która tak złowieszczo się uśmiechała po wyjściu księżniczki.

  • Co za słaba końcówka. W domyśle [spoiler]można uznać, że ciąg dalszy nastąpi – o ile w ogóle powstanie. Tyle dobrze, że uwaliło mu statystyki, więc w kolejnym sezonie przynajmniej powinno zrobić się interesująco.[/spoiler]

    • Wyjątkowo słaba. ani to się nie skończyło, ani nie nie-skończyło, w sumie to taka niby zapowiedź 2. sezonu, ale nie wiem, mam takie wrażenie że chcieli to utrzymać raczej jako “może gdzieś tam, kiedyś tam, ewentualnie” niż konkretną obietnicę. A tak… no średni tytuł po całości- fabuła niby jakaś jest, w sumie potraktowana po łebkach, postaci niby jakieś są, nic z tego nie wynika, bo ich historie są po prostu płytkie do bólu. Jest dziewczyna z klątwą i martwym bratem, którego raz przez minutę widzimy i tyle z tego jest. Jest bohaterka, która sobie bohaterkuje czy coś. Jest rolnik z dostatecznie dużą siłą żeby zrobić marchewką 1hit killa smokowi, nikogo to jakoś w sumie nie interesuje, nawet jego rodziców co już jest dziwne. W ogóle wątek jego mamy możnaby jakkolwiek pociągnąć poza obwieszczeniem “wielkiego sekretu”(tm) kim jest i niczego poza tym. Walki z nazwijmy to bossami są totalnie bezwysiłkowe i za każdym razem niby coś się dzieje, ale nawet przez chwilę nie czuć żadnej presji, bo narzucona fabuła i narracja z góry nakłada plot armor “i żyli długo i szczęśliwie” więc jak tylko coś, to czemu by nie- pojawia się jakiś magiczny bóg albo inny smok.
      [spoiler]Nie mówiąc już o tym, że potraktowali totalnie na odwal motyw tej jego demonicznej przyszywanej siostrzyczki- niby tak go kochała i w sumie to się dla niego zagłodziła na śmierć, a tu jest chodzącą bombą atomową, więc w ewentualnej kontynuacji czeka nas fabuła oparta albo o jakieś bullshitowe wskrzeszenie i/lub opętanie “w międzyczasie” i wielki motyw zemsty na nie wiadomo kim, za nie wiadomo za co[/spoiler]
      I jasne- kumam że bohater od początku jest trochę-za-bardzo OP, ale to wciąż nie tłumaczy średniego całokształtu. Bo można zrobić tytuł z przekręconym na kosmiczną skalę bohaterem od pierwszej minuty, który ogląda się wręcz z wypiekami na twarzy. One Punch Man. Saitama od samego początku jest tak silny, że mógłby roznieść całą czasoprzestrzeń (kto nie wie ten niech poczeka na kolejny sezon OPMa 😉 ), nie musi robić już nic, żeby być najsilniejszy, przez 99% czasu nie musi nawet udawać, że się stara, a mimo to wszystko jest tak napisane, że jego postać i historia po prostu wciągają i nawet jeśli doskonale wiemy, że wygra, to i tak nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć JAK wygra. Tu nie ma nawet połowy z tego.

  • >