Rekrutacja: KOREKTOR lub TŁUMACZ! Chcesz być z nami Chcesz tworzyć fajne napisy do anime? Pisz do nas!

Zero no Tsukaima 2: Futatsuki no Kishi

Kontynuacja przygód uwielbianej przez wielu złośnicy Louise i jej niesfornego Chowańca Saito. Przygoda zaczyna się mniej więcej w tym samym momencie, co kończy pierwsza seria. Uczniowie powrócili do Akademii, zły dowódca wojsk Albionu został schwytany, Henrietta zostaje mianowaną królową, a miłość Louise i Saita wydaje się rozkwitać. Tłem przygód, tak jak i w pierwszej serii, jest ciągle wojna z Albionem, w którą zostają wciągnięci Louise i Saito. Skład bohaterów poszerzył się o kilka dalszo planowych postaci, między innymi Agnes dowódcę rycerzy imperium Królowej, Gulio i rodzinę Louise.

Pierwowzór: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2007
Czas trwania: 
12x24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

0 0

Drugi sezon jest git, jest w pewnym sensie lepszy ale przez cały sezon znów irytuje Louise. Jak na 2007 r anime jest zajebiste dlatego daję 10/10 i <3

0 0

Drugi sezon wcale nie jest gorszy od pierwszego tak jak to bywa w wielu przypadkach. Dalej jest dużo śmiechu, fabuła też jest fajna. Oglądam dalej :)

0 0

kontynuacja trzymała poziom, to jest po prostu kultowe anime

0 0

najlepsze te momenty z królową 10/10

0 0

Seria nie zwalnia i nabiera fajnego tępa. Z całego serca polecam. Nota to 9/10

0 0

ale fajne, wcale nie gorsze od pierwszego ,wszytko takie same ,no moze troche luis sie zmienila. 8/10 dla tej jak ze przyzwoitej seri

A i zapomniałem dodać, na razie widać, że Louise zależy tylko wstydzi się tego pokazać... taki już projekt postaci, a słowo "pies" często jest dodawane przez tłumaczy. Jakby się wsłuchać to można się zorientować, że nie zawsze je wymawia, mimo to i tak rzeczywiście jest tego za wiele i pamiętam, że jak oglądałem to anime pierwszy raz to też mi to przeszkadzało, to chyba rodzaj przezwiska jakie mu nadała i tak naprawdę oboje nie biorą tego na poważnie, trzeba się tylko przyzwyczaić. Przepraszam wszystkich czytelników komentarzy za mój spam :P

2 0
@Wilk i Przyprawa

Jak mówiłem, komentarze są od komentowania więc jak dla mnie nie musisz przepraszać za spam, bo to co napisałeś nim nie jest. Również lubię podyskutować o obejrzanym anime, zwłaszcza gdy opinie o nim drastycznie się różnią. Osobiście, negatywne komentarze nie zniechęcają mnie do oglądania. Oczywiście, gdyby 99% komentarzy pod anime brzmiało "gówno" to pewnie zrezygnowałby w ogóle z jego rozpoczynania, natomiast to jest sytuacja skrajna i w tym przypadku nie ma o tym mowy. Jest nawet odwrotnie, gdy widzę że większość komentarzy to tylko "zajebiste", "super", "świetne" to zapala mi się lampka kontrolna, że być może jest to "dzieło" na słabym poziomie, trochę zabawne, kilka wątków pominięto bo komuś mogłyby nie odpowiadać, zrobione po to by podobać się każdemu czyli w sumie nikomu. Zaczynam oglądać i po kilku odcinak okazuje się, ze jednak nie jest takie "świetne" a co najwyżej ok i później musze kontynuować choć wiem, ze często będe sie nudził. Lubię wiedzieć zanim stracę wiele godzin na serię czy warto się w ogóle za nią zabierać. Pomagają mi w tym przede wszystkim... negatywne i krytyczne komentarze. To dzięki nim wiem czego mam się spodziewać, mogę zobaczyć największe braki anime i zdecydować, czy jestem w stanie je przełknąć. Mogę porównać je z pozytywnymi komentarzami (zazwyczaj jest ich więcej) i wywnioskować, czy ten "hejt" jest w ogóle prawdziwy czy nie. Wolę mieć reakcję "hej, ta kreska/ta postać/fabuła wcale nie są aż takie złe jak mówili" niż "serio? naprawdę zachwycali się tą tandetną historią?".

@Radbug Komentarze są od komentowania, to prawda, ale Ty tylko krytykowałeś. Skoro nie dałeś najniższej możliwej oceny to było też na pewno coś co Ci się spodobało - napisz o tym, bo takie komentarze, w których wymieniasz jedynie minusy bardzo zniechęcają do oglądania, zwłaszcza jak są jeszcze pod każdym odcinkiem. Nie wszyscy myślą tak jak Ty - "Wymienił tylko minusy, a nie ma ich wiele więc pewnie reszta jest na plus. Zobaczę, może będzie spoko.". Komentarze "zajebiste" też nie są niczym zbyt wartościowym, ale różnią się od komentarzy "zjebane" tym, że zachęcają do oglądania mniej niż te drugie zniechęcają. Pozytywnych komentarzy tego typu jest więcej, dlatego mało ludzi zwraca na nie uwagę, a negatywnych jest mało więc bardzo rzucają się w oczy. Jeśli ktoś się zachęci, zacznie oglądać i stwierdzi, że mu się nie podoba to wyłączy. Natomiast jeśli ktoś się zniechęci i nie obejrzy, to nigdy się nie dowie czy było warto odpuszczać sobie przez komentarz. Jesteś pierwszą osobą, do której się o to przyczepiłem, bo wyjątkowo kuło mnie w oczy, że nie podałeś ani jednego plusa w żadnej ze swoich wypowiedzi, a mimo to Twoja ocena wcale nie jest specjalnie niska. Tak bardzo trąbisz o tej Louise jakbyś chciał narzucić każdej osobie, żeby jej nie lubiła i żeby nie oglądała tej serii. Gdybym pod każdym odcinkiem widział, jak ktoś pisze jak bardzo kocha Louise - również byłoby to dla mnie denerwujące, lecz nie aż tak, bo lubię to anime i uważam, że przekazuje ważne wartości więc to jasne, że nie zacząłbym z nim konwersacji żeby to zastopować, dlatego że jego komentarze mimo iż są bez sensu to jednak i tak zachęcają, a z tego co widzę nawet ludzie wstawiający negatywne komentarze mieli przyjemność z oglądania tej serii. Dlatego nie uważam, żeby był sens zniechęcać kogoś skoro jeszcze nikt nie napisał, że była to dla niego strata czasu. A skoro dla nikogo nie była to strata czasu, a nawet mu się podobało, to zniechęcanie jest bez sensu, zważając na to, że dla niektórych nie tylko będzie to mile spędzony czas, a nawet wyciągną z tej historii niezbędne wartości, których wcześniej nie mieli okazji doświadczyć. Pewnie Ty również mimo wszystko czerpiesz przyjemność oglądając to anime, bo w końcu chcesz kontynuować i nie chcesz, żeby ludzie go nie oglądali, ale tak to wygląda. Mnie na przykład ZnT nauczyło kiedyś kilku rzeczy, a przynajmniej brało w tym ogromny udział i chciałbym, żeby jak najwięcej ludzi tego doświadczyło i nie zniechęciło czyimś komentarzem wytykającym jedynie minusy, bo źle go zrozumieją. Dlatego nie mogłem zostawić tego tak jak jest. Inna sprawa gdybyś skrytykował też pozostałe czynniki tworzące to anime i dał ocenę 1/10. Wtedy nie miałbym się do czego przyczepić :P W każdym razie rozchodzi się chyba głównie o to, że Twoje komentarze są niepełne i bardzo subiektywne. Co do historii może patrzysz na nią zbyt płytko albo jednostronnie, lub po prostu nie potrzebujesz czerpać żadnych wartości bo już je posiadasz np. tak jak mówisz - z innych anime. Ja też oglądałem sporo anime z tego gatunku i uważam to za najlepsze, trzeba też zwrócić uwagę na to, że są przedstawione dwie różne historie miłosne. Nie widziałem jeszcze w żadnym anime tak dobrego wątku pobocznego jak dzieje Henrietty, jej związek z Walesem itd. Więc nawet jeśli komuś nie podoba się Saito&Louise (przynajmniej do 4 sezonu) to na pewno spodoba się ten i nawet po to warto to obejrzeć. Lepiej żebyś rzeczywiście obejrzał pozostałe sezony, bo do tej pory mogła być to zbyt niezauważalna dwustronna miłość i nie ma sensu oceniać połowy historii, ale 4 sezon już na pewno Ci się spodoba i zakończenie też Cię usatysfakcjonuje, chociaż jak już mówiłem gdyby nie śmierć autora byłoby lepsze. No cóż, podsumowując: 1. Wiem, że to wygląda jakbym rzucił się na Ciebie za negatywny komentarz, nie wiem czy dobrze to wyjaśniłem, ale to naprawdę nie o to chodzi. 2. Życzę miłego oglądania pozostałych sezonów, mam nadzieję, że Ci się spodobają. 3. Szanuję Twoje zdanie, i dzięki za rozmowę na poziomie, może nie zmarnowałem zbyt wiele Twojego czasu, a ja zawsze mam frajdę z prowadzenia dobrej internetowej dyskusji ;)

@Radbug Jest coś takiego jak gust, to że Ty nie lubisz głównej bohaterki to nie znaczy, że wszyscy jej nie lubią. Jeśli masz zamiar oglądać kolejny sezon, bo widzę, że jeszcze tego nie zrobiłeś, gdyż nie ma Twojego komentarza pod każdym odcinkiem, to byłbym wdzięczny gdybyś odpuścił sobie trąbienie w 10 komentarzach o tym jak bardzo nie lubisz Louise, a jak uwielbiasz Siestę. Wystarczy napisać jeden komentarz pod sezonem "nie lubię głównej bohaterki". Wyjdzie na to samo a zaoszczędzi czas zarówno Twój jak i ludzi, którzy czytają te wypowiedzi. Ale nie doradzam Ci oglądania trzeciego sezonu, bo widzę, że dostrzegasz w tym anime jedynie minusy. Co do humoru autora nowelki - Japończycy mają zupełnie inny humor od naszego, zapewne zarówno Ty jak i ja nie dostrzegamy niekiedy komizmu, który przeciętnego Japończyka rozbawi do łez. Niekoniecznie zabawnym ma być nazwanie kogoś psem, a może to jak często to występuje? A może to wcale nie ma być zabawne, tylko ma na celu utworzyć niezmienny klimat? Wiadome, że w zwykłym serialu bicie kogoś biczem nie będzie ani zabawne ani nie wytworzy przyjemnego klimatu, ale to anime i rządzi się ono innymi prawami. Japończycy tworzą dla swojego narodu, nie dla obcokrajowców, więc nie wymyślają czegoś co spodoba się każdemu odbiorcy, a raczej coś co spodoba się Japończykowi. A zachowanie Louise jest poniekąd uzasadnione. Jakbyś czuł się, gdyby Twoja wybranka ciągle perwersyjnie spoglądała na innych facetów? Uwaga spoiler z sezonu chyba 3? A nawet nie tylko spoglądała bo z tego co pamiętam pocałunki Saito z innymi kobietami też miały miejsce Co do zakończenia to nie mogło skończyć się śmiercią głównego bohatera, bo to nie jest dramat. Autor chciał, żeby nowelka utrzymywała swój niezmienny, przyjemny (przynajmniej dla części odbiorców) klimat, dlatego po poważniejszej akcji wszystko znowu wracało do normy. Uwaga spoiler z sezonu 3/4. Poza tym w anime jest też zawarta przemiana Louise, później wyzywania od psów było coraz mniej, aż w końcu ustało, po małżeństwie to już na pewno nie miałoby miejsca. Niestety dalszych losów nie poznamy z powodu śmierci autora nowelki. O ile może ona być częściowo dokończona na podstawie notatek, to na pewno jest to już koniec dla anime. A szkoda bo jestem pewien, że 5 sezon nawet Tobie by się spodobał ;) I szczerze współczuję Ci, że nie potrafisz dostrzec wspaniałości tej historii miłości, przyjaźni, honoru i poświęcenia, ukrytej pod postacią "wesołej bajeczki", "od której autora nie można wiele wymagać".

0 0
@Wilk i Przyprawa

Dlatego właśnie napisałem "jeśli". Nikomu nie narzucam i nikogo nie zmuszam do tego by nie lubił lub przestał lubić Louise. Po prostu ta postać wyjątkowo mi nie pasowała i w mojej opinii była jeszcze gorzej przedstawiona w drugim sezonie (od rozwoju postaci w anime są przydzieleni specjalni ludzie, dlatego do takich kategorii jak kreska, muzyka, fabuła itp. zawsze również zwracam uwagę na aspekt jakim są postacie). Być może w nowelce jeśli ja czytałeś wyglądała ona lepiej. I pamiętajmy też, że nowelka/manga to tylko materiał źródłowy. Anime na niej bazuje, ale ma ogromne pole do popisu i rozwoju (lub wręcz przeciwnie-uproszczenia) postaci. Zupełnie nie rozumiem też Twojego podejścia do komentowania. Po to właśnie są komentarze by... komentować. Zawsze staram się napisać kilka słów o odcinku, który obejrzałem co mi się w nim podobało, co nie. Jeśli zaszłaby jakaś zmiana w zachowaniu głównych bohaterów również pewnie o tym bym napisał. Ponadto jest też sprawa praktyczna- mój komentarz ułatwia mi znalezienie odcinka, który już obejrzałem, a którego jeszcze nie. Nie wiem ile czasu może zająć ci przeczytanie moich komentarzy (pod odcinkami raczej nie są długie). 5? 10 sekund? Nie wiem w czym są one gorsze niż wypowiedź typu "super", "zajebiste". Podejrzewam, że nie pasują ci, bo po prostu mówią krytycznie i negatywnie o anime które sam lubisz i nie możesz zaakceptować, ze komuś może się ono w pewnych kwestiach nie podobać. Nie dostrzegam też samych minusów bo wtedy oceniłbym je na 1/10, a oceniłem je na 6. To raczej słaba ocena jak na średnią tej strony, dlatego w komentarzu wymieniłem negatywne rzeczy przez które jest ona taka niska (gdy daję wysoką ocenę, analogicznie piszę za co i wymieniam co mi się podobało). Dla mnie to bardzo słaba historia miłosna. Lubię romanse/haremy/trójkąty miłosne w anime, kilka takich już obejrzałem i ich twórcy potrafili znacznie lepiej i zręczniej zarysować relacje kochających się postaci (możesz zobaczyć w moich ocenach co mi się bardziej z romansideł podobało). Tutaj to była praktycznie miłość jednostronna Saito---> Louise. Bardzo rzadko można było dostrzec momenty gdy to ona poświęcała się dla niego. On natomiast robił to co chwila dla niej. Natomiast w każdym niemal odcinku był przez nią obrażany, bity i poniżany. Rozumiem, ze charakter Tsundere, ale bez przesady-to ma być miłość? I tak, bez względu na Twoje porady zamierzam obejrzeć następne sezony. Głównie z ciekawości i tego, że bardzo rzadko definitywnie porzucam jakąś serię. Z tego co napisałeś liczę na przemianę Louise, chociaż na wszelki wypadek i tak nie obiecuję sobie zbyt wiele.

0 0

Jeśli jak ja, nie lubiliście Louise w pierwszej części to teraz ją znienawidzicie. Dwa sezony minęły a ja nadal nie dostrzegam w niej żadnej pozytywnej cechy. Za to doszło kilka kolejnych negatywnych. Czasem aż zgrzytałem zębami widząc jej zachowanie. Co do anime to podobny poziom co w 1 sezonie. Zakończenie było kiepskie, chociaż miało potencjał by być świetne. Niestety nie ma co wymagać tego od autorów. Bo czego wymagać od ludzi którzy za największy żart uważają wciskanie wszędzie krzyków "ty psie" i bicia Saito, czego jest jeszcze więcej w tej części? W pewnym momencie wahałem się czy nie dać wyższej oceny jednak postać Louise i jej zachowanie skutecznie wybiły mi to z głowy. 6/10. P.S. Jestem pewny, że twórca anime z 2016 r. Re:Zero, naoglądał się wcześniej tego anime. #Saito&Siesta #RemBestGirl.

0 0

Dla mnie, drugi sezon zdecydowanie lepszy od pierwszego. 10/10 oprócz... zakończenia.

1 1

Drugi sezon troszkę nam pozmieniał w tym sympatycznym anime. Saito zdecydowanie zboczył na drogę zboczenia- jego spostrzeżenia dotyczyły najczęściej spostrzeżenia piersi- co też się chwali, bo są to "rzeczy" istotne i potrzebne do życia męskiej części populacji nie mniej niż powietrze. Jednak jego nachalność już taka fajna nie była i nie wiem czy nie wolałem go z poprzedniego sezonu. Nie było też fajne, że jego Pani definitywnie stała się Dominą- nie było odcinka żeby nie nazwała go psem i nie tłukła- może ona ma jakieś zaburzenia dysocjacyjne- osobowość wieloraką czyli potoczne rozdwojenie jaźni, taka huśtawka nastrojów, od miłości do biczowania, nawet kobietom w ciąży rzadko się coś takiego zdarza? Ten Saito, obawiam się, nabawił się jakiejś mocnej odmiany syndromu sztokholmskiego. Z drugiej jednak strony, chłopak pochodzący z Japonii, chcąc nie chcąc, spadkobierca dumnych i walecznych samurajów, ze swoim pacyfizmem, troszkę mnie rozczarował. Fajnie, że pojawiło się więcej postaci, fajnie, że Siesta jako jedyna mówi czego chce i co czuje- co jest dowodem, że takie rzeczy tylko w bajkach się dziać mogą. Muzyka i opening dalej raczej słabe. Reszta, tak jak poprzednio, słodziutka do porzygu, wszystko przewidywalne, dobrze, że zostawili w tle konflikt, całość ma więcej wspólnego z 1 częścią. Ogólnie można oglądać, nie zachęcam specjalnie, ale można. Ocena, tak jak ostatnio, rewelacyjna nie będzie: za dużo braków, za dużo się nie zgadza. Poza tym, staram się być w miarę uczciwy wobec innych, znacznie lepszych produkcji, nie mogę dać jakiegoś zachwyconego maximum, "bo to jest takie fajne". Biorąc wszystko razem- dam 6

1 1

To, że Saito stał się napalonym zbokiem strasznie psuje klimat produkcji. :/

1 0

Wcześniej to nie było Ecchi ale teraz jest owiele lepiej :D

2 0

Piękne anime o miłości i przygodzie polecam :) ;-D :)

1 0

anime jest zajebiste.Szkoda tylko ze co do Saita. nie podoba mi się zachowanie Louise.bo poszedł na wojnę dla niej a jednak wychodzi dla niej ze jest dalej psem a i tak tak płakała za nim tak że nie kumam trochę tego. ale daje 10/10

10/10 polecam anime jest zajebiste

0 0

No rozkreciło sie co nie co :D Brnę w to dalej :D

Jest genialne szkoda tylko że są takie małe wady typu jeszcze bardziej zboczony Saito ale i tak super się oglądało

0 0

Nawet mi się podobało. Zabiłem nudę więc takie 8/10 fajne ale dupy nie urywa.

0 0

W poprzednim sezonie bardziej podobał mi się Saito, bo teraz to zrobili z niego takiego zboczonego japończyka. I jeszcze te zachowanie Louise, że też wciąż go biczuje... To nigdy nie było śmieszne, a teraz to nawet zaczyna przeszkadzać. Mimo wszystko anime bardzo dobre 8/10

6/10 ----- Drugi sezon całkiem podobny do pierwszego. Jednak faktycznie ciągłe obrażanie i biczowanie głównego bohatera przez jedną osobę zaczyna być ,, obojętne ''. Jednak i tak dobrze mi się oglądało. -----

Dalej to samo po tym sezonie. Biczowanie i wyzywanie Saita tak irytuje , że oglądam te anime , mimo tego , że fabularnie jest super , z przymusu. ;/ ocena tego sezonu 7/10 mogłoby być nawet 10/10 gdyby nie te rzucanie wyzwiskami do saita

Uważam, że to biczowanie i przezywanie Saito jest uzasadnione, to on ciągle spogląda na inne dziewczyny i próbuje z nimi się zabawić. Anime świetne 10/10, lecim z następną serią.

Jestem po pierwszym sezonie i siódmym odcinku drugiego. Ogólnie na razie jest całkiem znośnie i do tej chwili mogę powiedzieć, że całkiem warto obejrzeć ale.....jeśli zobaczę jeszcze ze dwa odcinki z ciągłym rzucaniem "Ty psie" i biczowaniem to chyba podziękuję. To było oczywiście zabawne raz na jakiś czas ale teraz dzieje się to nagminnie. Mam wrażenie, że odcinek bez tego byłby dla twórców odcinkiem straconym. Z tego co widziałem tu i nie tylko przeszkadzało to większej ilości osób. No cóż obniżenie lotów staje się faktem także i dla mnie. W tym momencie 8/10 ale chyba spadnie na 6/10.

@Sharimsejn

Ja jestem po ósmym i póki co nie jest aż tak źle, 9/10 ode mnie ;P

E-NEKO.PL • Sklep Otaku E-NEKO.PL

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?