Shakugan no Shana

Wydawało mu się, że te zwyczajne dni będą trwały całą wieczność, jednak wszystko się zmieniło kiedy spotkał dziewczynę o płomiennie czerwonych włosach i oczach. Shana, tak brzmiało jej imię. Niedługo po tym jak Sakai Yuji rozpoczyna liceum, podczas swej drogi do domu widzi coś nieprawdopodobnego: ludzie są zamrażani przez dziwny ogień, a potem atakowani przez wielkiego potwora wyglądającego jak jakaś lalka. W momencie kiedy wydaje mu się, że straci życie, pojawia się dzierżąca miecz dziewczyna w czarnej pelerynie, a następnie przecina wroga na pół. Mimo że Yuji przeżywa to przerażające spotkanie, nieznajoma wyjawia mu straszną prawdę – „Ty już nie istniejesz”. Dziewczyna nazywa siebie Płomienną Mgłą i wyjaśnia, że poluje na „Guze no Tomogara” – intruzów z innego świata. Okazuje się, że chłopak jest tzw. „Pochodnią”, zastępstwem prawdziwego Yuji’ego, którego egzystencja została pochłonięta przez potwora. Żeby tego było mało, wyjawia mu też, że jest on specjalnym rodzajem owej „Pochodn” zwanym „Mystes”, ponieważ zawiera pewną unikalną rzecz. Kiedy chłopak spogląda na swoją klatkę piersiową, dostrzega tam nikły płomyk, dokładnie tak jak powiedziała nieznajoma. W ten sposób rozpoczyna się jego niekończąca walka u boku Shany.

Miejsce: 
Pierwowzór: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2005
Czas trwania: 
24x23 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (17)

0 0

była to jedna z pierwszych dużych serii jakie oglądałam, więc wiadomo, że zawsze będę miała jakiś dziwny sentyment. To jest trochę coś w stylu Zero no Tsukaima, tylko bardziej na poważniej

0 0

troche meczące 6/10 może kolejne sezony będą lepsze

Bardzo fajne anime. Zaczęło się ciekawie, w środku trochę przynudzało, a na koniec było genialne. Choć kreska jest prosta i nie raz przesłodzona to nie brakowało brutalnych momentów które, jak na taką kreskę, prezentują się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o bohaterów. Główny bohater to typowy protagonista, pustawy, zachowuje się zgodnie ze wzorem, szkoda, że twórcy poszli na taką prostotę. A Shana przypominała mi Taige z Toratora, choć trzeba jej przyznać, mimo, że postać jest mała i narysowana uroczo, to potrafiła być niesamowitym badass'em. Ta czerń z czerwienią świetnie w niej kontrastowały. Bohaterka naprawdę obrywa, nie jest to postać w stylu, "pokonał armie i nie zachlapał koszuli", nie było też walk pokoju "bułka z masłem". Bardzo mi się ta postać spodobała. Takie małe krzykaczki nie raz potrafią wnerwiać, ale ona faktycznie ma swoją siłę to też nie było to zwykłe na pokaz, no i jakby kogoś sprowokowała to nie schowałaby się za czyimiś plecami. Ma swoją przeszłość, powody dla których się tak zachowuje. Shana jest 10/10. Szkoda, że lepiej nie napisano Yuji, wątek duetu byłby znacznie ciekawszy. Z resztą postaci to już jest do bólu typowo, szczególnie to było pewnie odczuwalne w 2005 roku. Spojler, to tak: Piękna pani w stroju biznesowym która potrafi skopać tyłek, słodka rywalka Shany która bije ją na głowę w kobiecości, jeden cool i jego kolega niczym Brook z pokemonów, pomocny przyjaciel Yuji stawiających wszystkich ponad siebie, mama-zawsze dobrze radzi, pokojówka bez wyrazu twarzy aka turbokiller, kazirodcze złe rodzeństwo, ta katalizator bez emocji... itd. Choć same walki, magia i style mi się podobały tak dużo postaci jest wyjętych ze wzorca. Muzyka była wspaniała, szczególnie gdy trzeba było postawić na powagę sytuacji, niesamowicie mi się podobał opening, od początku do końca mnie pochłaniał, drugi openieng już mniej ale to już chyba taka tradycja, rzadko kiedy utwór otwarcia nr.2 jest lepszy. Fabuła nie licząc środka i częściowo początku jest bardzo bardzo fajna i trzyma w napięciu... niestety waście we wspominanym środku i częściowo na początku potrafiło przynudzać, a wątek o trójkącie miłosnym, nie był ciekawy do czasu jak ta druga poznała prawdę o Yuji, choć wtedy też osunęła się trochę w cień. Stworzony świat, jest bardzo dobry i ciekawy, choć efekt WOW gdzieś ginie w środku sezonu by na koniec się obudzić na nowo. Podsumowując, dam anime 7/10, gdyby lepiej był zrobiony środek dałbym nawet 9/10, a tak przez sporą część puszczałem sobie jeden odcinek co jakiś czas. Myślę, że to uczciwa ocena, choć sam koniec zasługuje na znacznie wyższą ocenę. I biorę się za kontynuację, mam nadzieje, że tamte sezony już nie powtórzą błędów tego.

Polecam, zdecydowanie 10/10 i do ulubionych :) Świetna muzyka i fabuła, oraz ciekawa przemiana głównego bohatera (Yuji'ego).

0 0

Polecam bardzo fajne 9/10

1 0

Polecam te Anime każdemu! 10/10

Główna bohaterka prawie identyczna (kolor włosów inny) jak do Zero no tsukaima.... Co do anime spoczko ciekawa fabuła 8/10

0 0
@Adrianpo11

... i do Toradora. Nie pomaga fakt, że w każdej tej serii głównej bohaterce podkładała głos ta sama seiyuu xD

7/10 ----- Było trochę śmiechu, trochę akcji, trochę ciekawość mnie zżerała co bedzie w następnym odcinku. Więc jest całkiem dobre. Ciekawi mnie jak wygląda drugi sezon -----

0 0

Polecam cala serie;)

1 0

Bardzo dobre anime :)

0 0

W końcu odcinki w dobrej jakości! Miło się ogladalo, teraz czas na kinòwke i kolejne sezony!

0 0

Świetne, polecam :D

Anime jest mega!!! Polecam każdemu :) PS. co to za nutka w intro?

Jedno z najlepszych anime jakie oglądałem, na pewno jeszcze do niego wrócę.

Ruszyło mnie to anime

Dobre Anime ! Naprawdę Dobre ! Może nie ma za wiele humoru , ale czasem warto coś bardziej "poważniejszego" obejrzeć pod względem budowy klimatu :) Polecam wszystkim :)

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?