Shingeki no Bahamut Genesis

Mistarcia to magiczny świat zamieszkany przez bogów, ludzi i demony. W przeszłości Bahamut, smok o czarno-srebrnych skrzydłach chciał go zniszczyć, jednak wspomniane trzy nacje postanowiły zapomnieć o swoich niesnaskach i połączyć siły bo zapieczętować jego moc. Klucz do pieczęci został podzielony na dwie części – jedną wręczono bogom, a drugą demonom, co miało zagwarantować, że Bahamut nigdy więcej nie zostanie uwolniony. Od tamtych wydarzeń minął tysiąc lat, na świecie natomiast nastała era pokoju – przynajmniej tak było aż do dnia, gdy ludzka kobieta ukradła bogom ich kawałek Klucza.

Miejsce: 
Inne: 
Pierwowzór: 
Rok wydania: 
2014
Czas trwania: 
12x24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (8)

0 0

Zgadam sie z nie którymi osobami potencjal nie byl w pełni wykorzystany tego anime , postacie fajne , rita hehe ciekawa postać , amari no jakos nie trafila do mnie ta postac zbytnio , Fava wiadomo ''geniusz'' :D , ale fabula fakt wciągająca dlatego 9/10 polecam

0 0

Bardzo przyjemne anime przygodowe pełne akcji oraz fantastyki. Właśnie tego się oczekuje od takiej serii, nie mniej, nie więcej. Oglądało się to wyśmienicie. Mile spędzony wieczór i noc :)

0 0

Seria zapewnia rozrywkę na dobrym poziomie, chociaż niestety ma też sporo wad. Do zalet serii zaliczyłbym głównych bohaterów, którzy na pewno wyróżniają się na tle innych obecnych w anime, oraz sporo dobrze prowadzonej akcji, która nie pozwala się nudzić podczas seansu. Do wad serii należą bardzo słabo wykreowani antagoniści. Ich motywy i intrygi są dość sztuczne, a całość ich działań w ostatecznym rozrachunku jest niezbyt przemyślana, jakoby nie odznaczali się oni zbytnią umiejętnością przewidywania. Ich motywy są płytkie, a ich rola niestety sprowadza się głównie do bycia "tymi złymi, zepsutymi do szpiku kości". W połączeniu z dużą schematyczności i przewidywalnością zdarzeń, owocuje to dość słabym finałem i wrażeniem niewykorzystanego potencjału. Do minusów należy też unikanie odpowiedzi na trudne do wyjaśnienia zjawiska, które głównie skupiają się w okół postaci głównej lolitki. Szczególnie irytuje rzucanie ręką, która w niewyjaśnionych okolicznościach odrasta (najbardziej uwidacznia się to pomiędzy ostatnim a przedostatnim odcinkiem).

Muszę się zgodzić z tym co stwierdził @kuglarz. Seria Genesis nie wykorzystała w pełni swojego potencjału ale śmiało można stwierdzić, że z 80% udało się wyciągnąć z tej historii. Teraz czas na drugi sezon. Jeśli utrzyma poziom pierwszego a nawet go podniesie to będę w pełni usatysfakcjonowany. Zresztą po obejrzeniu "dzieła" pt. "Kurozuka" każde inne anime wydaje się o niebo lepsze. By the way, przez 2k lat żaden bóg nie wpadł na pomysł żeby palnąć jaszczurkę w dekiel?

Favaroo ! :D najlesza postac ever xD

0 0

Jedno przyznam na pewno nudzić się nie można w każdym odcinku coś się dzieję. Świat oraz przedstawiony tutaj podział na rasy całkiem fajny. :) Polecam bo warto !!

0 0

Bardzo miło mi sie oglądało, wgl tematyka aniołów/demonów/ smoków itd Czegoś mi tu brakowało, ale ogólnie podobało mi sie. Jakos tak opening wykonany przez mój ulubiony ryczący SiM mi nie pasował. No to teraz Virgin Soul :D

1 0

Seria miała potencjał, ale moim zdaniem nie został on właściwie wykorzystany.

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?