Tokyo Revengers

Po tym, jak gang Tokyo Manji zabija byłą dziewczynę Takemichiego Hanagaki, w mężczyźnie coś pęka i marzy on, aby nigdy nie doszło do tej tragedii. Zdecydowanie może ułatwić mu to niespodziewana podróż w czasie do przeszłości — wtedy, gdy on i jego była dziewczyna byli jeszcze parą. Chcąc uratować ukochaną za wszelką cenę, Takemichi zaczyna piąć się w górę po stopniach w gangu, który za dwanaście lat ma być odpowiedzialny za morderstwo ważnej dla niego osoby.

Zwiastun:

Gatunek: 
Miejsce: 
Pierwowzór: 
Widownia: 
Rok wydania: 
2021
Czas trwania: 
24×24 min
Komentowanie dostępne wyłącznie dla zalogowanych osób.

Komentarze (16)

8/10 ----- Zdecydowanie jedno z najlepszych anime w sezonie. Mógłby oglądać i oglądać. Fabuła kozak. Bardzo mi się spodobała i wciągnęła niesamowicie. Oczywiście nie obeszło siębez wkurzających bohaterów, takich jak np. główny bohater ,, Takemichi ''. Cieszę się, że dali nam porządne 24 odcinki a nie marne 12 i czekalibyśmy rok na drugą część. Były momenty dobre i za*****te. Choć przyznaję, że to podanie ręki do aktywacji do przemieszczanie się w czasie jest dziwne. Równocześnie mogłoby to być klepnięcie w pośladek. Bardziej widziałbym tu jakieś urządzenie, ale to tylko moje prywatne ,, ale ''. Im więcej arzy się przenosi do przeszłości tym więcej zmian się dzieje w przyszłości Końcówka zrobiła na mnie szczególne wrażenie. Aż klnąłem, że nie mogę zobaczyć co się tam wydarzyło chwile dłużej. Niestety biorąc pod uwage informacje jakie zdobyłem o kontynuacji chyba moge powiedzieć z dość bardzo wysoką dokładnością, że nie ma co liczyć na kontynuacje w postaci anime, a to oznacza, że dla ciekawych co będzie dalej trzeba zaprosić do śledzenia magi. Co mnie osobiście nie zadowala bo jestem zwolennikiem tej pirwszej opcji. Aniem oceniam wysoko, gdyż wrażenie jakie na mnie zrobiło było dość spore. -----

0 0

Zajebisty sezon, szczególnie jego koniec. Coś czuję, że drugi sezon, będzie hitem xD

0 0

Po pierwsze anime świetne, ale nie polecam czytać mangi... Zniszczycie sobie życie i staniecie się kolejnym Takemitchy... 😭😭😭😭😭😭😭😭😭. Ten cliffhanger na końcu to była pokusa od diabła. Po tym co się stało w chapterzach 118 - 119 to ja teraz nie jestem w stanie nic ogarnąć wokół siebie. Jeśli tylko byłby drugi sezon to każdy byłby jak po skończeniu 2 sezonów Code Geass. Tokyo Revengers naprawdę zaczyna lśnić w mandze, a główny bohater no jak na razie idzie w dobrym kierunku. Takemitchy np. zrobił pierwszy krok ku rozwiązaniu problemu, zrozumiał go heh i chciałbym tutaj wkleić link do zdj., ale nie dadzą -_-

0 0

Pomijając głównego bohatera to anime jest na prawdę niezłe począwszy od openingu który mi się podoba, muzyke która dodaje momentami fajnego klimatu, po postacie (oprócz Mc) które są świetnie przedstawione nawet antagoniści. Ja dam 9/10 wiem może i dużo ale postacie na prawdę zrobiły niezłą robotę w tym anime. Ogólnie polecam obejrzeć samemu i ocenić

2 0

Produkcje o przestępcach są różne, jedne są fajnym kinem akcji, inne tanimi produkcjami klasy B, jeszcze inne się starają być głębsze ale im nie wychodzi, a jeszcze inne zostają klasykami... jak jest z tą produkcją? No cóż, anime ma dwa poważne problemy, pierwszym jest dość dziurawa logika paradoksów czasu, a drugim znacznie bardziej poważniejszym problemem, jest okrutnie kiepski, główny bohater... Historia prezentuje się nawet dobrze, gang fajnie wymyślony, wątek i motywacje sprawnie zbudowane, z charyzmatycznymi postaciami których chce się poznać jak choćby Mikey czy mój ulubiony bohater w tym anime, Draken. Wymyślony wątek, daje spore pole do popisu, w końcu MC, nieudacznik, żyjący głównie z użalania się, że "kiedyś to było" uderzyło go tym bardziej, bo jego była zginęła a ten podczas pobytu na przystanku spada i okazuje się, że ma moc cofania się w czasie o 12 lat, problem tej mocy jest taki, że może się przenosić tylko o 12 lat w tył a potem wracać, po przez uściśnięcie ręki brata Hiny . Dzięki temu, zmienia przyszłość gdzie brat Hiny ratuje go spod pociągu i rozpoczynają plan, rozwalanie Toman używając mocy Takemichiego. Już sam zamysł daje sporego kopniaka, co się może dziać, począwszy od planowania, obserwacji co się zmienia itd. Niestety, główny bohater ma IQ groszku, siłę kartki papieru i podejście do problemu na zasadzie "rozbeczę się, może to coś dać" można policzyć na palcach ile faktycznie główny bohater, cokolwiek robi, plany kończą się na ustaleniu celów jakie ma zrobić MC, zazwyczaj biernie obserwuje co się dzieje, ciągle sobie pytając się w myślach "co ma zrobić". Nie licząc ratowania Drakena, gdy to można było zrozumieć jego problemy oraz późniejsze rozluźnienie, a potem reakcje na szybko, bo to była pierwsza jego akcja i można było zrozumieć, że ma wiele słabości mimo to, stanął w obronie Drakena, starał się zmienić przyszłość. To co wyprawia później woła o pomstę do nieba... główny bohater bez przemyślanie rzuca się, jak wtedy na Kisakiego, by potem cały czas biernie przyglądać się temu co się dzieje, zero prób zmian, zero prób odwrócenia wydarzeń... by na samo koniec jak student nie uczący się na czwartą poprawkę kolokwium, nagle coś tam się niby starał. Ostatecznie, mogłoby się wydawać po 12 odcinkach, że MC jakoś się zmienił, ewoluował, okazuje się, że wcale nie. A główny bohater jak nie używał ani mózgu (którego nie ma), ani siły (której nie ma) ani planu (którego też nie ma). Główny bohater nie ma ani jednej cechy, która by mogła dać mu cokolwiek aby zmienić przyszłość, bo nawet to co ma, czyli skok czasowy, praktycznie w ogóle nie wykorzystuje, bo w przyszłości praktycznie żadnych konkretów nikt nie podaje, a sam główny bohater nawet się w niej nieprzygotowywuje... a wystarczyłoby poprosić swojego kupla a spisywania jakiś momentów z gangu Toman by wiedzieć co i jak się działo... To anime traci niewyobrażalnie dużo przez MC, który nic sobą nie prezentuję, po za wygórowaną ambicją. D otego dochodzą też dziwne postanowienia bohaterów, jeden który postanawia umrzeć za przyjaciół... chociaż nie musiał. Wielkie przebaczenia ZABUJCY BRATA MIKEYGO, przez samego Mikeigo, Drakena i MC... Podróż w przyszłość służy tylko do pokazania negatywów jakie są z powodu przeszłości... Kilkanaście razy lepiej prezentują się postacie z gangów, zbudowani świetnie i ciekawie. Antagonista którego się nienawidzi, charyzmatyczni przywódcy, ciekawe postacie które chce się poznać czy to ich motywy, przeszłość itd. Zaskakuje mnie, jak można tak dobrze napisać tamte gangi a położyć najważniejszą postać w anime... Podobało mi się jak jest prowadzona polityka gangów, jest podział kto gdzie rządzi, kto jak się nosi, a ich przywódcy to nie byli jacyś wymalowani chłoptasie urwani z kółka teatralnego, które ostateczne okazuje się być społecznym Robin Hoodem, tu nie udawano, że się biją, że kradną, że są gotowi nawet zabić. Dla niektórych (w tym mnie) problemem może być sam fakt cofania się w czasie, który jest przedstawiony bardzo na kolanie i jak chwile się nad tym zastanowi to jest coraz bardziej bezsensu. Muzyka jest udana, kreska bardzo ładna. Anime cierpi przez niewyobrażalnie marną postać MC, który irytuje, ciągle beczy, i przez większość czasu zupełnie nic nie robi i nic nie planuje. To anime było by genialne, powolne wspinanie się po drabinie w gangu niczym w grze Mafia, odkręcenie złych wydarzeń jak w Stains;Gate czy Re:Zero... ale MC to anime psuje... 5/10

0 0
@Freckles-san

Z tym cofaniem się w czasie to nie tyle co się okazało... albo inaczej ten jego kumpel z czerwonymi włosami go wepchnął pod pociąg bo uznał lub wiedział ( huj wiedział i już) że Mc się cofnie w czasie. A co do samego sposobu cofania to nie sądze by akurat śmierć była kluczowa bo były odcinki właśnie gdzie będąc już w przyszłości razem z naoto dają sobie cześć i Mc cofa się w czasie. Jeśli chodzi o jego plan to ma chce zostać królem Toman co według mnie jest kompletnym idiotyzmem ale jak piszesz nic nie robi w tym czy innym kierunku. A wracając jeszcze do tego cofania w czasie, mnie dziwi to że wracając z przeszłości do przyszłości kompletnie nie pamięta co działo się przez ten czas a przecież to nie są dwa osobne byty, ta jego młodsza wersja cały czas tam funkcjonuje, po za tym był odcinek w którym sobie przypomniał scenke z przeszłości ale to wszystko nic więcej nie wie co się działo do momentu w którym się znalazł po powrocie.

0 0
@Wojtek

Zacznijmy od tego, że już na początku ustalają jak cofanie się w czasie działa, co po ten na siłe starają się określić jako hipoteze. Naoto z jakiegoś powodu też widzi zmiany czasu mimo, choć nie powinien. Raz główny bohater mówi, że ma różne wspomnienia, a potem nagle w nowej przyszłości nie ma pojęcia co się dzieje. To, że chce zostać szefem Toman to nie plan, tylko cel. Plan powinien mieć podstawy co i jak zrobi by zostać tym szefem, a on nic nie robi, ma tylko górnolotne marzenia. Motyw podróży w czasie jest w tym anime bardziej dziurawy od sitka. Przecież mógł wykorzystać podróż w przyszłość, tak wiele razy. Praktycznie zawsze jak czegoś nie wiedział. Zawsze mógł jakoś inaczej podejść, obgadać, a może już coś zmienił i o tym nie wie. Szalony naukowiec z Steins;Gate płakał jak oglądał.

0 0

Fajnie było, ale się skończyło :)

0 0

Produkcja zajefajna pomijając głównego bohatera^^ 10/10

2 0

Czy są granice tego, jak bardzo cip***ty może być główny "heros" shounena? Każdy kolejny epizod tej serii udowadnia, że nie! Ale i tak dobrze się ogląda.

0 0

Tak dobre anime że się nie można doczekać kolejnego odcinka.

0 0

Świetne czekam na 19 odcinek w dwa dni obejrzałem 18 i już chciałem klikać kolejny ale jeszcze trzeba czekać, na pewno kupię mangę bo wyszedł 1 tom w polsce

6 0

Uwaga dla nowych zainteresowanych, którzy tu zaglądają. Unikajcie recapu dla swojego dobra i idźcie od razu do pierwszego odcinka.

1 0
@Maneod Nys

Tak ja obejrzałem i żałuję dla tego czekam jak wyjdą wszystkie

0 0

Zapowiedź jest bardzo zachęcająca, mam nadzieję, że się nie zawiodę!

1 0

Jak na razie bardzo mi się podoba czekam tydzień na 2 odcinek

Wystąpił błąd spróbuj ponownie później.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać komentarze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą oceniać anime.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodać anime do ulubionych.

Komentarz może być edytowany tylko jeden raz.

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz?